Nisze to kierunek rozwoju franczyzy
TRANSPORT Rynek powoli się nasyca i siłą rzeczy dynamika wzrostu musi osłabnąć. Ale są takie branże, w których jest do zagospodarowania ogromna przestrzeń i w nich oferta będzie coraz bogatsza
Ponad 100 krajowych i zagranicznych marek zawrze w tym roku pierwsze umowy z franczyzobiorcami, a cały rynek urośnie o ok. 5 proc. - przewidują eksperci firmy doradczej Profit System. Obecnie poprzez odsprzedaż licencji rozwija się 1114 firm, na koniec tego roku ma być ich już 1170. Oznacza to utrzymanie tempa rozwoju z ostatnich trzech lat, chociaż trudno porównywać sytuację z okresem przed 2012 r., kiedy dynamika wahała się w przedziale od 20 do 30 proc. Porównując polski rynek z zachodnią Europą, eksperci nie maja wątpliwości, że perspektywy rozwoju wciąż są obiecujące. W Europie są kraje, takie jak Francja, gdzie funkcjonuje ok. 2 tys. sieci franczyzowych, i ciągle pojawiają się nowi gracze.
Zmiana lidera
Do 2014 r. sieci franczyzowe najchętniej debiutowały w sektorze handlowym. Ubiegły rok był pierwszym w historii, w którym na większy wybór konceptów mogli liczyć inwestorzy planujący rozpocząć działalność w usługach - odsprzedaż licencji oferowało 549 sieci, czyli o cztery więcej niż w handlu.
- Wynika to ze specyfiki branż. W handlu rozwój jest łatwiejszy. Prościej jest przekazać know-how niż w usługach - komentuje Michał Wiśniewski, doradca w firmie Profit System. Do tego właściciel nowo otwieranej placówki nie musi dysponować żadnymi specjalnymi umiejętnościami, by z sukcesem ją poprowadzić. Ewentualne braki w doświadczeniu łatwo można skorygować poprzez szkolenie. Łatwiej też pozyskać do współpracy z rynku handlowego istniejące już placówki, w związku z tym rozwój nie opiera się tylko na inwestorach dopiero rozpoczynających działalność. Sprzyja temu nasilająca się konkurencja. Niezależnie działające sklepy upatrują we franczyzie sposób na przetrwanie.
Co innego w branż usługowej, gdzie same chęci przedsiębiorcy często nie wystarczają do prowadzenia biznesu i to nie tylko z sukcesem, ale i w ogóle. Bywa, że do uruchomienia określonej działalności potrzebne są uprawnienia potwierdzone stosownymi certyfikatami oraz wieloletnie doświadczenie. W miarę rozwoju rynku usługowego w Polsce zaczęło jednak przybywać osób, które mogą się pochwalić odpowiednimi kwalifikacjami i nie chcą już pracować dla kogoś. Widząc dobrą koniunkturę, czyli coraz większe zapotrzebowanie na usługi nie tylko ze strony firm, ale i klientów indywidualnych, co jest charakterystyczne dla społeczeństwa, które się bogaci, chcą przechodzić na swoje. Ten fakt próbują wykorzystać firmy, oferując odsprzedaż swojego know- how.
Rynkowe nowości
W ostatnich latach mamy do czynienia z wysypem konceptów franczyzowych w różnego rodzaju usługach, w tym zwłaszcza w finansach i bankowości, czy doradztwie prawnym i gospodarczym.
Bogacenie się społeczeństwa jest również motorem napędowym dla niektórych kategorii handlu. Polacy coraz chętniej wydają pieniądze na markowe towary. Więcej przeznaczają na dzieci, sprzęty, gadżety, biżuterię i kosmetyki. To sprawia, że sieci debiutują coraz chętniej w branży artykułów dziecięcych, dla zdrowia, upominków, kosmetycznej i jubilerskiej. W sumie działalność pod cudzym logo można już prowadzić w ok. 20 kategoriach. Nadal jednak w co najmniej kilku z nich liczba sieci nie przekracza kilkunastu, a w kolejnych kilku ledwo zbliża się do 30.
Jak zauważają eksperci, w ostatnich latach rozwój rynku franczyzowego napędzają przede wszystkim nowe kategorie. Dynamika rozwoju sieci w nich jest bowiem najwyższa. Oscyluje lub nawet przekracza 10 proc. Podczas, gdy w pozostałych sektorach wynosi średnio 3-4 proc. lub jest bliska zera. Co więcej, zdaniem ekspertów można oczekiwać utrzymania tego trendu w najbliższej przyszłości. Napływ nowych sieci w kategoriach uznawanych dotychczas za niszowe wciąż jest widoczny. W branży doradczej na przykład zadebiutowała ostatnio Tax Care, spółka z Grupy Idea Banku. Dzięki nowemu modelowi chce do sieci przyłączyć 300 biur księgowych. Oprócz tego nadal zamierza o nawiązywać z istniejącymi na rynku biurami współpracę na zasadzie partnerstwa. Firma jest zainteresowana współpracą z biurami średniej wielkości, mającymi od 100 do 150 klientów, prowadzącymi działalność w miastach powiatowych.
W sektorze artykułów dziecięcych do gry weszła francuska marka La Compagnie des Petits, która ma już ponad 200 sklepów m.in. we Francji, Belgi, Luksemburgu, czy Hiszpanii.
W artykułach zdrowotnych nowością jest Konopna Farmacja, oferująca innowacyjne produkty dermokosmetyczne oraz spożywcze na bazie konopi. - Niebawem otworzymy placówkę w Warszawie. Będzie to już nasz dziesiąty sklep. To dowód na to, że koncept się przyjął. Konkurencję w rynku pomagają nam pokonać stosunkowo niewysokie koszty i innowacyjny pomysł na biznes. Otwarcie sklepu kosztuje około 65 tys. zł - tłumaczy Tadeusz Szczepaniak z Carun Farmacja Polska.
Naturalna selekcja
Wraz z rosnąca konkurencją będzie zwiększać się również liczba porażek. Już widać to w bardziej popularnych franczyzowo sektorach. W odzieży i obuwiu, gdzie poprzez odsprzedaż licencji rozwija się 151 firm, w ubiegłym roku zadebiutowało 12 nowych sieci, jednocześnie jednak aż dziewięć podjęło decyzję o wycofaniu się z rynku. Są nawet kategorie, w których więcej sieci ubywa niż przybywa. Ma to miejsce na przykład w branży artykułów sportowych, gdzie w 2015 r. powstała jedna sieć, a dwie wycofały się z rynku, AGD/RTV i IT, w której powstały dwie nowe wobec czterech, które zakończyły działalność, czy turystyce, w której w 2015 r. nie przybyła żadna nowa sieć, podczas gdy trzy zniknęły z rynku.
Zjawisko związane jest m.in. z procesami konsolidacyjnymi zachodzącym w poszczególnych branżach. Przyczyniają się do niego również zmiany w strukturze dystrybucji. Mowa przede wszystkim o internecie, do którego przenosi się coraz bardziej sprzedaż towarów, ale i usług, w tym m.in. wycieczek. W związku z tym na przykład touroperatorzy, czy pośrednicy wolą skupić na rozwoju biznesu on-line, niż na poszukiwaniu nowych partnerów, którzy poprowadzą ich stacjonarne placówki.
Nie należy jednak oczekiwać, że w najbliższych latach gastronomia, w której działa ponad 170 sieci, sektor spożywczy, czy odzieży i obuwia, w których jest ich już ponad 150, utracą pozycje dominującą na rynku pod względem szerokości oferty. Jest ona przynajmniej dwa razy większa niż w przypadku innych branż. Do tego ciągle w tych kategoriach nie ma wielu zagranicznych marek, które z powodzeniem rozwijają się w innych krajach. Kwestią czasu jest więc, kiedy trafią na nasz rynek.
@RY1@i02/2016/230/i02.2016.230.13000010a.801(c).jpg@RY2@
Koncepty franczyzowe w Polsce
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu