Dziennik Gazeta Prawana logo

Cała naprzód i pierzemy na potęgę

10 marca 2016

Produkcja pralek stała się już niemal naszą narodową specjalnością. To zasługa głównie klientów z Europy Zachodniej, którzy chętniej je kupują. Wolą nasz sprzęt od tego, który powstał w Niemczech czy we Włoszech

W 2015 r. wytworzono w Polsce 6,5 mln maszyn do prania. Tym samym urządzenia te odpowiadają za 30 proc. produkcji sprzętu gospodarstwa domowego nad Wisłą. Dekadę temu z 1,48 mln sztuk pralki miały 17 proc. udziałów w wytwarzanym AGD.

Eksperci zauważają, że dominacja pralek na rynku rozpoczęła się w 2010 r. Wówczas powstało ich 4,05 mln sztuk, czyli o 73 tys. więcej niż urządzeń do gotowania. Dziś ta różnica wynosi już 1,5 mln sztuk.

To w dużej mierze zasługa koreańskiego Samsunga, który w 2010 r. kupił od polskiej Amiki dwie fabryki - pralek i lodówek - we Wronkach. - W pierwszym roku pod naszym logo z taśm zjechało ok. 230 tys. pralek. W 2013 r. liczba ta wzrosła do 1 mln sztuk. Fabryka wciąż jest modernizowana, w efekcie produkcja rośnie o ok. 100 tys. sztuk rocznie. Na inwestycje wydaliśmy ponad 1 mld zł - wyjaśnia Tobiasz Kowalczyk z zakładu produkcyjnego Samsunga we Wronkach.

Produkcję tych urządzeń rozwijają też inni gracze: Indesit, Electrolux czy BSH, które obok Samsunga mają fabryki w naszym kraju.

- W 2015 r. w zakładzie w Radomsku wytworzyliśmy ich 1,8 mln sztuk. Trudno mi dokładnie oszacować, o ile to jest więcej niż rok wcześniej. W międzyczasie doszło do połączenia firm Indesit i Whirlpool, zatem produkcję w poprzednich latach trzeba rozpatrywać z osobna - komentuje Zygmunt Łopalewski z Grupy Whirlpool.

Koncern BSH deklaruje, że jego produkcja rośnie z roku na rok o kilkanaście procent. Nie chce jednak ujawnić, ile wytwarza obecnie pralek.

Wytwórcy nie ukrywają, że większa produkcja to odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie z rynku. - Eksport do Wielkiej Brytanii w ciągu pięciu lat się podwoił. W ubiegłym roku wysłano do tego kraju około 1 mln sztuk pralek. Jednocześnie w tym samym czasie eksport do Niemiec zmalał o 30 proc., do blisko 0,9 mln sztuk - komentuje Radosław Maj z CECED Polska.

W efekcie Niemcy zajmują trzecie miejsce wśród najważniejszych kierunków sprzedaży zagranicznej za Francją i Wielką Brytanią.

Eksperci dodają, że jest kilka powodów tego większego zainteresowania sprzętem z Polski. Po pierwsze nasz kraj zyskał reputację tego, z którego pochodzą urządzenia wysokiej jakości. Są zatem chętnie zamawiane przez detalistów na całym świecie. Chętniej niż sprzęt z Włoch czy Niemiec, krajów, które Polsce udało się już wyprzedzić pod względem ilości produkcji.

Większe zapotrzebowanie na pralki wynika również z faktu, że są elementem wyposażeniu domu, który stosunkowo łatwo wymienić. Należą też do grupy tych produktów, w których zachodzą spore zmiany technologiczne.

- W ciągu kilkunastu lat zużycie energii w pralkach zmalało o 50 proc. Z drugiej strony zwiększył się dwukrotnie ich załadunek, z 5 do 10 kg. A wszystko to przy zmniejszeniu wielkości urządzenia - komentuje Wojciech Konecki, dyrektor generalny CECED Polska.

Większe naszpikowanie elektroniką pralek ma jednak i wady. Przekłada się na ich żywotność. Potwierdza to raport opublikowany 15 lutego przez niemiecki Urząd ds. Środowiska. Wynika z niego, że w 2013 r. średni wiek pralki przekazywanej do recyklingu wynosił 13 lat. W 2004 r. było to 16 lat. Jednocześnie w 2013 r. odsetek urządzeń, które popsuły się w ciągu ostatnich pięciu lat, wyniósł 10 proc. wobec 6 proc. w 2004 r.

Jak prognozują eksperci, pozycja tego rodzaju AGD w Polsce będzie się umacniać jeszcze przynajmniej przez dwa lata. Producenci wciąż zapowiadają inwestycje.

- Dążymy do zwiększania produkcji wysokomarżowej. W tym roku uruchomiliśmy wytwarzanie pralki addwash, czyli z dodatkowymi drzwiczkami, pozwalającymi na dorzucanie ubrań w trakcie prania - mówi Tobiasz Kowalczyk i przyznaje, że we Wronkach wciąż jest miejsce na dalszą rozbudowę zakładu.

BSH chce utrzymać kilkunastoprocentowe tempo przyrostu produkcji. Ma być to jeden z czynników, który zapewni firmie podwojenie obrotów w najbliższych latach.

21,645 mln urządzeń dużego AGD powstało w Polsce w 2015 r.

2,5 razy wzrosła produkcja dużego AGD na przestrzeni dekady

27 fabryk AGD działa w naszym kraju

Patrycja Otto

patrycja.oto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.