Jak wejść do dobrej sieci
Czas działania, liczba placówek, koszty inwestycji i czas zwrotu to kryteria, które należy brać pod uwagę przy wybieraniu partnera. Ważna jest też pomoc, jaką gwarantuje franczyzodawca
W ciągu ostatniej dekady polski rynek franczyzy zwiększył się niemal czterokrotnie. Z jednej strony to dobra wiadomość dla przedsiębiorców. Z roku na rok mają coraz większy wybór tego, w co mogą zainwestować. Z drugiej jednak strony coraz większa różnorodność może okazać się przekleństwem. Nasilająca się konkurencja zwiększa ryzyko poniesienia porażki i utraty wniesionego kapitału.
Trwałość biznesu - to czynnik, którym przede wszystkim należy kierować się przy wyborze partnera biznesowego. Czas działania jest gwarancją, że sieć dobrze poznała polski rynek i jest w stanie nie tylko przetrwać, ale i się rozwijać niezależnie od tego, czy jest wzrost, czy spowolnienie gospodarcze. Franczyzodawców z długą historią jest stosunkowo niewielu. Jeśli kierować się tym kryterium, to partnerów do współpracy należy szukać m.in. wśród sieci spożywczych - Intermarche, abc, Żabka, z artykułami wyposażenia wnętrz - DDD Dobre dla Domu, Komfort, czy w branży gastronomicznej - McDonald’s, Lody Bonano.
Nie mniej istotne znaczenie ma fakt, ile przez okres funkcjonowania dana sieć otworzyła własnych i franczyzowych placówek. Wśród liderów w tej kategorii można wskazać znowu abc - 8,5 tys. placówek, Żabkę - 4,7 tys. Carrefour - 900, Lody Bonano - 270, McDonald’s - ponad 360, Intermarche - 231, ale też z branży finansowej BZ WBK - ponad 900, Alior Bank - ponad 800, Super Polisę - ponad 250, Tax Care - ponad 380, budowlanej PSB Mrówka - 230, czy odzieżowej Esotique - ponad 300 zł i Diverse - 280.
Zdaniem Michała Wiśniewskiego z firmy doradczej Profit System czas działania i placówki są informacją dla franczyzobiorców o tym, że firma ma doświadczenie w prowadzeniu działalności i sprzedaje sprawdzone know-how. - Nie wyobrażam sobie przedsiębiorcy, który sprzedaje pierwszą franszyzę, nie mając własnego punktu, ani sytuacji, w której dojrzały franczyzodawca nie prowadzi własnych sklepów. Gdzie indziej miałbym testować nowe rozwiązania jak nie we własnej sieci? Zarówno wiedza, jak i funkcjonalność narzędzi, które dostarczamy franczyzobiorcom muszą wynikać z praktyki, którą zdobyliśmy, prowadząc własne punkty - mówi Marek Lipka, dyrektor ds. franczyzy i sklepów convenience, członek zarządu Carrefour Polska.
Eksperci zwracają jednak uwagę na to, że na rynku można wskazać już wiele sieci, które mogą pochwalić się długą historia działania, a nie mają żadnej własnej placówki. Wszystkie działające pod jej logo punkty są więc franczyzowe. To nie oznacza jednak, że nie można takiej firmy brać pod uwagę przy szukaniu franczyzodawcy. Wiele sieci przyjęło bowiem taki model działania, że swoje własne placówki z czasem przekazały w ręce franczyzobiorców. W takim kierunku idzie na przykład McDonald’s, w którym liczba jednostek franczyzowych zdobywa z roku na rok coraz większy udział w sieci. Firma ma obecnie 115 własnych restauracji i 253 franczyzowych. Innymi przykładami są Żabka oraz YES. Ostatnia z sieci specjalizująca się w sprzedaży biżuterii dziś ma tylko dwa własne salony i 140 na licencji, a jeszcze kilka lat temu tych pierwszych miała kilkadziesiąt.
Co jeszcze trzeba brać pod uwagę, szukając partnera, pod logo którego planuje się rozpocząć działalność? Istotne są koszty inwestycji. Za doświadczenie, renomę i markę trzeba zwykle zapłacić więcej. Ta zasada obowiązuje i na tym rynku. Bezpieczeństwo i powodzenie biznesu jest zatem uwzględnione w jego cenie. Co nie oznacza jednak, że jak coś jest tanie, to nie może być dobre. Dlatego ważne jest, by przy okazji pytać o czas zwrotu zainwestowanego kapitału. Jeśli wkład jest niewielki, a na jego odzyskanie i pierwsze zyski trzeba będzie czekać kilka lat, to powinna zapalić się ostrzegawcza lampka.
Przyjmuje się, że średni czas zwrotu to ok. trzech lat. Wiele sieci zapewnia go jednak w krótszym czasie. Przykładem jest DDD - Dobre dla Domu, gdzie kwota inwestycji to ponad 60 tys. zł, a odzyskanie kapitału trwa do roku. W branży odzieżowej wybija się pod tym względem Quiosque. Większość sieci w tym sektorze deklaruje pierwsze zyski po około trzech latach. Ta sieć, oczekując inwestycji na poziomie 150 tys. zł, podkreśla, że odzyskanie wkładu jest możliwe już po roku. W branży kosmetycznej, w której też przeważa okres zwrotu na poziomie 2-3 lat, krótszy roczny oferują Stara Mydlarnia (kwota inwestycji 60 tys. zł) i Body Concept (120 tys. zł).
Istotny jest także czas, na jaki jest zawierana umowa. McDonald’s współpracę nawiązuje na 20 lat. Ale inwestycja w tę sieć to ponad 1 mln zł. Chętnych na licencję jednak nie brakuje. W efekcie w McDonald’s na jednego franczyzobiorcę przypadają średnio cztery restauracje. - Rekordziści mają ich ponad 10 - mówi Marek Kłapa, dyrektor ds. korporacyjnych w McDonald’s.
Wreszcie ważne jest, na jakich zasadach i jaką pomoc swoim przyszłym partnerom oferuje franczyzodawca i czy do sieci mogą wejść tylko osoby z doświadczeniem w danym sektorze. - Nie wymagamy wcześniejszego doświadczenia w handlu. Uważamy, że prowadzenia sklepu można się nauczyć. W naszej sieci przygotowują do tego kilkuetapowe szkolenia praktyczne i teoretyczne. Poza tym podczas prowadzenia działalności franczyzobiorcy każdego dnia mogą liczyć na pomoc partnerów ds. sprzedaży i korzystać z know-how sieci - tłumaczy Anna Jarzębowska, rzecznik prasowy firmy Żabka Polska.
@RY1@i02/2017/208/i02.2017.208.21400010a.801(c).jpg@RY2@
Popularne sieci franczyzowe
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu