Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Banki mają zapłacić i za restrukturyzację kredytów, i za spready

28 czerwca 2018

Prezydent nie zamierza wycofywać się z ubiegłorocznego projektu dotyczącego zwrotu części marży pobieranej przy wymianie walut

 "Złożenie przez Prezydenta RP dnia 2 sierpnia 2017 roku projektu ustawy zmieniającej ustawę o wsparciu kredytobiorców znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej, którzy zaciągnęli kredyt mieszkaniowy, nie oznacza, że głowa państwa wycofuje się z ubiegłorocznego projektu ustawy o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających z umów kredytu i pożyczki - tzw. ustawy spreadowej" - poinformowało DGP biuro prasowe Kancelarii Prezydenta.

To przecina pojawiające się spekulacje, że nowy projekt zastępuje to, co Andrzej Duda zgłaszał w przeszłości. Oznacza też wymierne koszty dla banków.

"Oba projekty odnoszą się do innych zagadnień, ale ich cel jest podobny - wyrównywanie praw stron umów kredytowych" - uzasadniają prezydenccy urzędnicy.

Zgodnie z najnowszym projektem w ramach Funduszu Wsparcia Kredytobiorców (FWK) miałby powstać subfundusz, na który banki wpłacałyby co kwartał kwotę odpowiadającą maksymalnie 0,5 proc. wartości portfela kredytów walutowych. W ciągu roku oznacza to wydatek rzędu 3 mld zł. Jak rozkładałoby się to na poszczególne instytucje, będzie zależało wyłącznie od wielkości zaangażowania w kredyty walutowe. Decyzję o wysokości składki miałaby podejmować rada FWK, opierając się na opinii Komitetu Stabilności Finansowej. Te pieniądze miałyby posłużyć na pokrycie tym samym bankom strat związanych z umarzaniem klientom części kredytów - tak, by przy przewalutowaniu kurs był bliższy temu, po jakim kredyt był zaciągany.

Przyjęcie ustawy spreadowej wiązałoby się z wyższym kosztem, i to poniesionym przez banki w stosunkowo krótkim czasie (przewalutowanie z udziałem FWK teoretycznie mogłoby trwać latami). Banki miałyby zwrócić zarówno obecnym, jak i byłym klientom kwoty wynikające z nadmiernych różnic kursowych pobieranych zarówno przy wypłacie kredytów, jak i przy ich spłacie. Zwrot obejmowałby również odsetki od nienależnie pobranych kwot. Koszt wprowadzenia tego rozwiązania dla sektora bankowego Komisja Nadzoru Finansowego szacowała na ponad 9 mld zł.

"Dysponentem projektu »ustawy spreadowej« jest obecnie Sejm i Kancelaria Prezydenta RP zamierza kontynuować współpracę z parlamentem w procesie legislacyjnym" - informuje biuro prasowe prezydenta Andrzeja Dudy.

W Sejmie są również projekty dotyczące przewalutowania kredytów autorstwa Platformy Obywatelskiej i Kukiz15.

Marek Chrzanowski, przewodniczący KNF, mówił ostatnio w wywiadzie dla DGP, że nowy pomysł Andrzeja Dudy powinien zastąpić wszystkie projekty, nad którymi pracował dotychczas parlament. - Te projekty nie są kompatybilne z rozwiązaniami, które właśnie ogłosił pan prezydent. Nowy projekt powinien być substytutem dotychczasowych propozycji rozwiązań. Warto pamiętać, że banki wstrzymywały się z oferowaniem klientom restrukturyzacji kredytów ze względu na to, że posłowie wciąż pracują nad rozbieżnymi projektami - uzasadniał.

W ubiegłym tygodniu agencja ratingowa Fitch napisała, że inne pomysły niż nowy projekt prezydenta mają małe szanse na wejście w życie. Konkurencyjna agencja Moodys wskazywała z kolei, że nie ma pewności, czy projekt restrukturyzacji kredytów z udziałem FWK zastępuje ustawę spreadową, czy należy traktować go jako uzupełnienie wcześniejszej propozycji.

@RY1@i02/2017/157/i02.2017.157.00000040a.801(c).jpg@RY2@

W portfelu frankowym udział złych kredytów rośnie, bo od lat banki nie udzielają nowych

Łukasz Wilkowicz

lukasz.wilkowicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.