Kandydat na szefa giełdy może poczekać
KADRY Rafał Antczak wciąż nie ma zgody Komisji Nadzoru Finansowego na objęcie funkcji prezesa GPW. Ale rezygnować nie zamierza
Choć od walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które odwołało ze stanowiska Małgorzatę Zaleską i mianowało na jej miejsce Rafała Antczaka, minęły już niemal dwa miesiące, to pracami zarządu GPW w dalszym ciągu kieruje zdymisjonowana prezes. To efekt specjalnego statusu giełdy - w przypadku tej instytucji Komisja Nadzoru Finansowego nie tylko musi wyrazić zgodę na powołanie nowego prezesa, tak jak w przypadku banków czy firm ubezpieczeniowych, lecz także zaaprobować odwołanie poprzedniego szefa. Zgodnie z regułami postępowania administracyjnego KNF na podjęcie decyzji ma miesiąc, maksymalnie dwa w sprawie szczególnie skomplikowanej. Problem w tym, że termin liczy się od usunięcia wszelkich braków formalnych we wniosku. Czy takie braki były i kiedy upłynie ostatecznie wyznaczony termin, nie informuje ani KNF, ani Wojciech Nagel, szef rady nadzorczej, który w imieniu giełdy prowadzi postępowanie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.