Kursy akcji najwyżej w historii, Synthosowi sprzyja drożejący kauczuk
Nie zatrzymuje się bessa na rynku długoterminowych papierów dłużnych. W ciągu ostatnich czterech tygodni notowania 10-letnich obligacji polskiego rządu spadły o 2 proc., a ich rentowność (odwrotnie skorelowana z ceną; pokazuje, ile inwestorzy mogliby zarobić w stosunku rocznym, gdyby trzymali papiery do ich wykupu) sięgnęła w piątek 3,89 proc. To najwyższy poziom od ponad dwóch lat. Inwestorzy zakładają, że w tym roku tempo wzrostu gospodarczego przyspieszy i wzrośnie presja inflacyjna. W piątek w tym scenariuszu, niekorzystnym z punktu widzenia posiadaczy obligacji, upewniła ich wypowiedź wicepremiera Mateusza Morawieckiego, który spodziewa się w tym roku wzrostu PKB o 3,5 proc. Stephan Imre, analityk Raiffeisen Banku, ocenił, że część inwestorów "wymienia" krajowe obligacje na notowane na GPW akcje. Według Imre jeśli rentowność polskich 10-latek osiągnie 4 proc., staną się one atrakcyjną lokatą kapitału.
Niemal wszystkie najważniejsze rynki akcji (jednym z wyjątków była giełda w Londynie) zakończyły tydzień na plusie, osiągając najwyższe wartości przynajmniej od roku. Wskaźnik MSCI All Countries, obrazujący poziom kursów w skali globu, zanotował historyczny rekord. Pozytywne nastroje inwestorów przekładają się na zwyżkę kursów także na warszawskiej GPW. Indeks WIG zyskał od ostatniej sesji 2016 r. 7 proc. i jest to najlepsze otwarcie roku od pięciu lat. W piątek wskaźnik sięgnął 55,9 tys. pkt i był najwyżej od maja 2015 r. Indeks sWIG80, wyliczany na podstawie zmian kursów spółek o relatywnie niskiej kapitalizacji, po raz pierwszy od grudnia 2013 r. przekroczył 15 tys. pkt. Do hossy dołączają także spółki energetyczne, które w zeszłym roku należały do najgorszych inwestycji na GPW. W minionym tygodniu o ponad 10 proc. urosły notowania Energi. Cena akcji przekroczyła 10 zł i jest najwyższa od ponad pół roku.
Rosnąca w dwucyfrowym tempie w skali roku sprzedaż samochodów na rynku chińskim pociągnęła w górę notowania kauczuku. To podstawowy surowiec używany w produkcji opon. Na giełdzie w Szanghaju za tonę kauczuku z dostawą w maju trzeba było zapłacić 21,5 tys. juanów (3,1 tys. dol.), najwięcej od stycznia zeszłego roku. Od końca grudnia notowania podskoczyły o 17 proc. Zwyżce cen sprzyjają także powodzie na południu Tajlandii, co rodzi obawy o ograniczenie dostaw surowca na rynku. Kraj ten jest największym producentem kauczuku na świecie. Eksperci oceniają, że deficyt surowca w tym roku może sięgnąć 350 tys. ton, czyli ok. 1,5 proc. światowego zużycia. Notowane na GPW akcje Synthosu, największego producenta syntetycznego kauczuku w Europie, zyskały od początku roku 30 proc.
@RY1@i02/2017/020/i02.2017.020.00000150d.801(c).jpg@RY2@
Giełdy najwyżej w historii
TJ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu