Państwo coraz mocniej rozpycha się w spółkach
Józef Wojciechowski, główny udziałowiec giełdowego dewelopera JW Construction, chce skupić 34 proc. akcji spółki wartych 142 mln zł. Jeśli mniejszościowi akcjonariusze zgodzą się na sprzedaż, to Wojciechowski stanie się jedynym właścicielem firmy. Biznesmen zamierza podjąć działania mające na celu doprowadzenie do wzmocnienia sytuacji finansowej spółki oraz jej dalszego rozwoju. Zakomunikował też, że na chwilę obecną jego zamiarem jest również utrzymanie akcji spółki w obrocie na rynku regulowanym GPW. Od debiutu na warszawskiej giełdzie w czerwcu 2007 r. akcje dewelopera straciły na wartości ponad 94 proc. Gdy Wojciechowski sprzedawał wówczas akcje inwestorom, zainkasował ponad pół miliarda złotych.
Pern, państwowa firma zarządzająca rurociągami, kupiła od sierpnia 2016 r. niemal 5 proc. akcji PKN Orlen. Wydała na to 1,5 mld zł. Te działania "wpisują się w realizację polityki zapewniania bezpieczeństwa energetycznego kraju" - ocenił wiceminister energii Michał Kurtyka. Pern stał się czwartym co do znaczenia akcjonariuszem Orlenu - po Skarbie Państwa, który bezpośrednio kontroluje 27,5 proc. akcji firmy, oraz dwóch funduszach emerytalnych: Nationale-Nederlanden (8,3 proc.) i Aviva (7,2 proc.). W piątek, po pojawieniu się informacji o zaangażowaniu Pernu, kurs Orlenu spadł o niemal 5 proc. i znalazł się na poziomie najniższym od połowy grudnia.
Po tym, jak premier Wielkiej Brytanii Theresa May zapowiedziała, że jej rząd chce zrealizować twardy brexit, czyli całkowicie opuścić struktury unijne, banki mające siedziby w Londynie zadeklarowały przeniesienie przynajmniej części działalności na kontynent. Po ok. tysiąca miejsc pracy ma być przetransferowanych w przypadku HSBC (kilka miesięcy temu ta instytucja mówiła o możliwości przeniesienia centrali z Londynu do Azji) i szwajcarskiego banku inwestycyjnego UBS. Według niemieckiego dziennika "Handelsblatt" amerykański Goldman Sachs zastanawia się nad ograniczeniem zatrudnienia w Londynie o połowę, do 3 tys. osób. Tysiąc miałoby trafić do Frankfurtu. Pracownicy back-office mieliby zaś być przeniesieni do Warszawy. Międzynarodowe grupy finansowe chętnie lokowały w Londynie swoje europejskie centrale. Zasada "jednolitego paszportu" pozwalała im funkcjonować na terenie całej Unii Europejskiej. Po brexicie ta możliwość zniknie.
@RY1@i02/2017/015/i02.2017.015.00000160a.801(c).jpg@RY2@
Notowania
ŁW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu