Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna wywróciła rynek najmu do góry nogami

Wojna wywróciła rynek najmu do góry nogami
East News
31 marca 2022

Sytuacja na rynku najmu w Polsce zmieniła się diametralnie, a jeszcze przed agresją Rosji na Ukrainę niedobór mieszkań wynosił 1,5-2 mln. Masowa migracja ze wschodu może te niedobory niemal podwoić

Rynek najmu w pandemii doświadczył dużego spadku rentowności, co wiązało się z relatywnie niewielkim popytem, wzrostem kosztów mediów czy dokuczliwymi obciążeniami podatkowymi. W normalnych warunkach przejście z fazy słabej koniunktury do dobrej zazwyczaj zajmuje rynkowi co najmniej trzy, cztery miesiące (co wynika m.in. z długości trwania umów podpisywanych jeszcze na rynku najemcy). Dramatyczna sytuacja w Ukrainie zmieniła jednak zasady gry. - Rynek doświadczył odbicia natychmiast, do tego stopnia, że ludzie płaczą mi do słuchawki z prośbą o znalezienie jakiegokolwiek miejsca noclegowego - mówi Łukasz Krzyżanowski, prezes firmy Little Home, który od pięciu lat pracuje na rynku najmu długo- i krótkoterminowego.

Należy też pamiętać, że luty i marzec to miesiące, w których rynek doświadcza jednego z popytowych szczytów wraz z napływem studentów zaczynających drugi semestr nauki. - Ludzie, którzy nie śledzą aktualnej sytuacji i np. przez pół roku nie szukali mieszkania, nagle zderzyli się w dużych polskich miastach z 20-30 proc. wzrostem czynszów, poza tym bardzo często nie są w stanie wynająć jakiegokolwiek mieszkania - mówi Krzyżanowski.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.