Aby polski automotive przetrwał i bił kolejne rekordy konieczne są zmiany i działania rządu
Ponad 200 tys. osób pracuje w polskim sektorze automotive. Dotąd zatrudnienie i produkcja stale rosły, ale widać oznaki osłabienia koniunktury w Niemczech i innych krajach europejskich. Czy to groźne i jak temu zaradzić?
Wydawać by się mogło, że na razie nic nie zwiastuje kłopotów: polski sektor automotive wciąż się rozwija i bije kolejne rekordy. Jak wynika z raportu AutomotiveSuppliers.pl, ubiegły rok przyniósł wzrost zatrudnienia o blisko 3 proc. i po raz pierwszy liczba pracowników w polskich fabrykach przemysłu motoryzacyjnego przekroczyła 200 tys. osób. Do tego produkcja sprzedana w sektorze pojazdów samochodowych, przyczep i naczep po raz pierwszy osiągnęła w 2023 r. wartość 236,5 mld zł – a to wzrost o 14,7 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Producenci akcesoriów samochodowych zwiększyli produkcję o 9,3 proc., a pojazdów i silników – aż o 25,2 proc.
Tegoroczne dane Głównego Urzędu Statystycznego także napawają optymizmem: w ciągu pierwszych czterech miesięcy 2024 r. z taśm produkcyjnych w Polsce zjechało 107,5 tys. samochodów osobowych, o 8,1 tys. (8,1 proc.) więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Od stycznia do kwietnia 2024 w naszym kraju wyprodukowano 856 tys. silników samochodowych, o 21 tys. więcej niż w tym samym czasie przed rokiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.