Jak wykorzystać farmaceutyczny potencjał
Postawienie na krajowy przemysł farmaceutyczny może być szansą na zwiększanie poziomu innowacyjności w Polsce - zwracali uwagę eksperci podczas III Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach. Przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia deklarowali, że przygotowują zmiany, które wykorzystają potencjał branży
Obecnie polski rynek charakteryzuje się znaczącym udziałem kapitału zagranicznego - cztery z pięciu największych firm farmaceutycznych to spółki o obcym kapitale, jednak już co siódme opakowanie leku sprzedawane w naszym kraju pochodzi z fabryk narodowego czempiona - Polpharmy.
W Ministerstwie Zdrowia dostrzegane są potrzeby rozwoju polskich firm farmaceutycznych. - Chcemy, żeby ten przemysł był częścią silnej gospodarki, stąd silna współpraca między MZ i ministerstwami gospodarczymi w celu wypracowania strategii, która wesprze ten potencjał. - Cieszy mnie duża dynamika wzrostu udziału tego sektora w PKB - mówił w Katowicach wiceminister zdrowia Marcin Czech. Deklarował, że przy tworzeniu założeń polityki lekowej będzie współpracował także z producentami leków.
Na tle Europy poziom innowacyjności naszej gospodarki jest stosunkowo niski, o czym świadczy 23. miejsce w rankingu European Innovation Scoreboard 2016, tworzonym przez Komisję Europejską. Sektor farmaceutyczny charakteryzuje się najwyższym poziomem innowacyjności w Polsce w porównaniu z innymi branżami, ale jak podkreślali uczestnicy kongresu, bez zaangażowania rządu w rozwój tej gałęzi przemysłu nie ma szans na pełne wykorzystanie jej możliwości. To główny wniosek z paneli poświęconych rozwojowi przemysłu farmaceutycznego, innowacyjności i polityki lekowej podczas katowickiego kongresu.
- Przyglądając się wpływowi na gospodarkę sektora farmaceutycznego w Polsce i w innych krajach europejskich, nie wypadamy na tym tle korzystnie - stwierdziła prof. Katarzyna Śledziewska, dyrektor zarządzająca DELab, koordynatorka programu Smart Economy&Innovation z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego. Podkreślała, że jest to ze stratą dla polskiej gospodarki, bo to właśnie przemysł farmaceutyczny mógłby być motorem rozwoju. Przykłady z państw wysokorozwiniętych pokazują, że im bardziej rozwinięte państwo, tym silniejszy krajowy przemysł farmaceutyczny. I choć rośnie udział branży farmaceutycznej w naszej gospodarce, to mógłby on być jeszcze większy. Obecnie sektor produkujący leki i wyroby farmaceutyczne przyczynia się do wytworzenia produktu krajowego brutto o wartości ponad 15 mld zł, czyli ok. 1,3 proc. PKB. Po uwzględnieniu efektów pośrednich i dochodowych, branża generowała - według danych za 2013 r. - wpływy do budżetu państwa w wysokości 2,4 mld zł.
Zdaniem prof. Śledziewskiej potencjał tej branży jest ogromny, ale nadal niewykorzystany. Przykładem na to jest wymiana międzynarodowa. - Nadal więcej leków sprowadzamy, niż eksportujemy. W naszym regionie tylko Węgrzy są na plusie - mówiła prof. Śledziewska. Poza tym, polskie firmy - jeśli już eksportują leki - to głównie do Rosji, Kazachstanu, na Ukrainę i do krajów nadbałtyckich.
Inwestycje dają efekty
Jak wskazywali eksperci, przykładem firmy, która ma ogromny potencjał, jest Polpharma. - Ostatnie 20 lat to okres dynamicznej transformacji. Pierwszym kamieniem milowym zmian była prywatyzacja, a następnym wejście do Unii, co na firmy nałożyło szereg nowych obowiązków, ale także stało się wyzwaniem, żeby zaistnieć na rynkach innych państw UE - mówił podczas panelu poświęconego przemysłowi farmaceutycznemu Tomasz Moys, wiceprezes zarządu Polpharma SA, który pracuje w firmie od 30 lat. Jak opisywał, lokalna firma o marginalnym udziale eksportu w sprzedaży po 17 latach stała się międzynarodowym koncernem, ma sześć zakładów w Polsce oraz dwa zakłady w Rosji i Kazachstanie i zalicza się do 20 największych producentów leków generycznych na świecie.
Co stało za tą zmianą, dzięki której firma jest dziś czempionem na polskim rynku? Jak tłumaczył Moys, Polpharma musiała przeprowadzić niezbędne zmiany, w tym wdrożyć intensywny program inwestycyjny, który budował potencjał, rozwijał nowoczesne portfolio i pozwalał dostosować się do standardów wytwarzania leków UE. Nie udałoby się to jednak bez wizji tego, jak zaistnieć na szerokim rynku. - Dziś udało nam się ośmiokrotnie zwiększyć sprzedaż produktów pod własnym brandem lub przez segment B2B, które są sprzedawane w 60 krajach świata - opowiadał. Jak podkreślał, wiązało się to z realizowaniem konkretnego planu i dużymi nakładami finansowymi. - W ciągu tych 17 lat rozwoju możliwości produkcyjnych, budowy nowoczesnych platform technologicznych oraz inwestycji w innowacje, tworzymy zaawansowane produkty, które mogą konkurować na rynkach globalnych z liczącymi się graczami - podkreślał wiceprezes zarządu Polpharmy. Jak wyliczał, inwestycje w laboratoria, zakłady i linie technologiczne wyniosły 1,7 mld zł, a ze środków własnych na badania i rozwój przeznaczono 1,5 mld zł.
Jak przekonywał Rajmund I. Martyniuk, wiceprezes Polpharmy, w celu dalszego rozwoju firmy niezbędna jest wspólna polityka resortów rozwoju i zdrowia. - Cieszy mnie, że są pierwsze deklaracje o tworzeniu polityki lekowej. Ale jeżeli państwo chce, żeby branża farmaceutyczna była jednym z kluczowych elementów gospodarki, powinno to znaleźć odzwierciedlenie w tym dokumencie - tłumaczył podczas panelu poświęconego polityce lekowej. Jak przekonywał, firma deklaruje chęć współpracy z instytucjami publicznymi na każdym polu. Ale mądra polityka lekowa kraju musi umieć nagrodzić takie innowacje, które pozwalają na otrzymanie udoskonalonych leków bez zmniejszania ich szerokiej dostępności dla pacjentów. Innowacyjne produkty generyczne mają właśnie takie właściwości. Dlatego jego zdaniem dokument mający określać politykę lekową państwa powinien mieć odpowiednio wysoką rangę. - Tworzymy miejsca pracy, płacimy podatki, współpracujemy z uczelniami, ale także zapewniamy leki polskim pacjentom po konkurencyjnych cenach. Państwo powinno to dostrzec i wspierać rozwój - wymieniał Martyniuk.
Wsparcie dla innowacji
Jednym z obszarów, w którym eksperci wskazują, że państwo powinno wesprzeć branżę, są innowacje. Z jednej strony po to, aby wzmocnić pozycję Polski na tym polu. Ale także biorąc pod uwagę długofalowe myślenie o zabezpieczaniu polskich pacjentów - którzy dzięki nowym technologiom opracowanym w Polsce mają szanse na szybszy i tańszy dostęp do terapii.
- Bez stabilności finansowej i możliwości długofalowego planowania nie da się inwestować w badania i rozwój - mówił Krzysztof Kopec´, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Jak wskazywał, jednym ze sposobów wsparcia byłoby m.in. ustalenie jasnych zasad refundacji leków, szczególnie w przypadku tych firm, które po raz kolejny przedłużają umowę z resortem zdrowia. Polityka lekowa państwa powinna uwzględniać również to, że wysokość refundacji oferowanej przez państwo przekłada się na poziom przychodów branży, co jest silnie skorelowane z poziomem nakładów na badania i rozwój. Im niższa marża spowodowana ciągłą presją na obniżki cen, tym mniejsze nakłady na B+R. Obecnie przemysł farmaceutyczny w Polsce ma 7,5-proc. udział w krajowych nakładach na ten cel.
Firmy wskazują, że innowacyjność musi być rozumiana szeroko. - Eksperci posługują się różnymi definicjami innowacyjności w farmacji. Niektórzy mylnie odnoszą to pojęcie jedynie do innowacyjnych molekuł - mówił Krzysztof Kurowski, dyrektor ds. projektów strategicznych R&D w Polpharmie. Jak przekonywał, na świecie rocznie rejestruje się tylko 30-40 innowacyjnych aktywnych cząsteczek wchodzących w skład leków. - Jeśli więc wyszlibyśmy z założenia, że tylko te molekuły są innowacjami, to okazałoby się, że potencjał przemysłu farmaceutycznego jest dość niski w porównaniu z innymi branżami - zaznaczył Krzysztof Kurowski. Jak wyliczał, drugim, znacznie większym niż same innowacje produktowe, zbiorem są innowacje, które dotyczą procesów, polegające na doskonaleniu leków. Chodzi, między innymi, o nowe drogi ich podania, nowe schematy dawkowania czy nowe metody syntezy substancji aktywnych - wyliczał dyrektor Kurowski. Podkreślał, że większość takich innowacji procesowych również jest zastrzegana patentowo. - Mówi się czasami o nowych molekułach, że stanowią przełom w terapii. Natomiast bywa tak, że nowa molekuła nie zawsze przynosi przełom w danej klasie leków, a jest właśnie kolejnym etapem jej doskonalenia - tłumaczył.
Kapitał ludzki
Wyzwaniem dla firm jest kapitał ludzki. - Mamy w przemyśle farmaceutycznym relatywnie wysokie zatrudnienie, co oznacza, że ta branża jest dobrym pracodawcą. Tu też są wyższe wynagrodzenia w porównaniu do innych sektorów gospodarki, choć nadal niższe niż w krajach starej Unii Europejskiej - mówiła prof. Katarzyna Śledziewska. Z analiz rynku wynika, że przemysł farmaceutyczny zatrudnia bezpośrednio 22 tys. osób, ale pośrednio zależy od niego ponad 100 tys. miejsc pracy. Charakteryzuje się też relatywnie większą produktywnością od przeciętnej w gospodarce. Dlatego też płace w tym sektorze są względnie wyższe. Jest przy tym szczególnie ważny dla lokalnych rynków pracy, gdyż wiele zakładów produkcyjnych znajduje się w mniejszych ośrodkach o wysokiej stopie bezrobocia.
Sama Polpharma zatrudnia ok. 8 tys. ludzi. Jednak Tomasz Moys wskazywał, że ze znalezieniem dobrze wykfalifikowanej kadry jest coraz większy kłopot. - Owszem, przemysł tworzy miejsca pracy, ale musimy myśleć o jakości. Jest coraz większe zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowanych pracowników - tłumaczył. Aby móc zagwarantować stały dopływ kadry, Polpharma wchodzi we współpracę z uczelniami i prowadzi programy stażowe.
Resort zdrowia już w zeszłym roku rozpoczął prace nad rozwiązaniami, które mają wzmocnić firmy inwestujące w Polsce, m.in. dostrzegając ten element przy refundacji. Szczegółów nadal nie ma. Jednak wiceminister zdrowia Marcin Czech podczas kongresu w Katowicach przekonywał, że dokument Polityka Lekowa dostrzeże działalność polskiego przemysłu farmaceutycznego.
@RY1@i02/2018/057/i02.2018.057.000000900.801.jpg@RY2@
fot. ELIZA MADEJ
Olga Karpiszuk
Tekst powstał przy współpracy z Polpharmą
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu