Dziennik Gazeta Prawana logo

Armagedonu nie będzie

6 marca 2018

Wolne niedziele nie wywołają lawiny bankructw w handlu, bo branża jest w dobrej kondycji dzięki rosnącemu popytowi

11 marca nie zrobimy zakupów. W całym 2018 r. handel nie będzie pracował w 23 niedziele, ale zdaniem ekspertów nie odbije się to znacząco na sytuacji finansowej branży. Cały rok, podobnie jak poprzednie, powinien się zamknąć nie więcej niż 50-60 upadłościami. Skąd ten optymizm?

Handel detaliczny uplasował się w 2017 r. w ścisłej czołówce branż, które skorzystały na spadku bezrobocia i wzroście dochodów Polaków. Według danych GUS liczona w cenach bieżących sprzedaż detaliczna rosła o 8,4 proc., czyli ponad dwa razy szybciej niż w 2016 r. - Dobrze, że znacząca zmiana zasad gry rynkowej następuje w momencie, gdy branży sprzyja koniunktura gospodarcza - mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. Jak wynika z danych Bisnode Polska, ponad 60 proc. firm znajduje się w dobrej kondycji finansowej. W słabej jest 19 proc., a w złej 21 proc. Według Rejestru Dłużników Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor i Biura Informacji Kredytowej poważne problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań ma tylko 4 proc. przedsiębiorstw handlowych, podczas gdy odsetek firm niepłacących w terminie kontrahentom i bankom w całej puli przedsiębiorstw wynosi 5,4 proc. 29 458 niesolidnych płatników z sektora handlowego ma obecnie 1,57 mld zł niespłaconych zobowiązań. 25 proc. całego przeterminowanego zadłużenia przypada na sklepy ogólnospożywcze. Ich zaległości wynoszą 398 mln zł. Na drugim miejscu, z kwotą 119 mln zł, znajdują się sklepy niewyspecjalizowane, a na trzecim zajmujące się sprzedażą wysyłkową i internetową - 107 mln zł. Najlepiej radzą sobie sklepy monopolowe, z wyrobami metalowymi, farbami, kwiaciarnie, zoologiczne oraz mięsne.

Dramatu w związku z niehandlowymi niedzielami nie obawiają się eksperci PwC. - Z naszych analiz wynika, że obroty w centrach handlowych z tego tytułu spadną średnio o 4 do 8 proc. w zależności od rodzaju i lokalizacji obiektu. Nie spodziewałabym się wycofywania się znanych graczy z rynku. Raczej szukania przez sieci metod, jak przetrwać w nowej rzeczywistości. Myślę, że przyszłością są małe sklepy obsługiwane przez właścicieli - tłumaczy dr Katarzyna Barańska, radca prawny PwC Legal.

Podobnych spadków oczekują same firmy handlowe. - Niedziela w naszym przypadku nie jest najważniejszym dniem handlowym. Przypada na nią mniej niż 1/7 tygodniowego obrotu. To jednak wystarczy, abyśmy mogli odczuć jej skutki. Dlatego pracujemy nad zmianami w systemie sprzedaży - mówi Jarosław Sobczyk, członek zarządu Jeronimo Martins Polska.

Wydłużanie godzin funkcjonowania sklepów w tygodniu, a nawet zamienianie ich w placówki całodobowe to najczęściej wykorzystywany pomysł. Sieci będą też ciąć koszty. - W pierwszym roku obowiązywania ustawy 30 tys. osób może stracić pracę w handlu - podkreśla Jacek Pawłowski, partner w PwC Legal. Największe plany w zakresie redukcji zatrudnienia ma sektor odzieżowo-obuwniczy w największym stopniu zlokalizowany na terenie galerii handlowych.

Liczba sklepów w Polsce stale maleje. Na koniec stycznia 2018 r. Bisnode Polska szacował ją na nieco ponad 271,2 tys. W porównaniu z 2017 r. ubyło 4,2 proc.

Patrycja Otto

patrycja.otto@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.