Zapakować dobrze i zyskiem
Wycofanie darmowych foliówek ze sklepów oraz rosnące ceny surowców. To wyzwania, z którymi muszą się zmierzyć w tym roku zarówno producenci, jak i odbiorcy wszelkiego rodzaju opakowań
Od stycznia każdy sprzedawca, który udostępnia klientom cienkie reklamówki (od 15 do 50 mikrometrów), musi zapłacić od nich opłatę recyklingową. Koszt zakupu 6 tys. sztuk u producenta to ok. 160 zł. Opłata recyklingowa za każdą z nich wynosi 20 gr plus 23 proc. VAT. To sprawia, że spełnienie nowego obowiązku tylko przy takiej liczbie torebek wiąże się z wydatkiem rzędu 1500 zł. Nowy przepis sprawił więc, że ich oferowanie przestało być opłacalne.
Foliowa rewolucja
Oprócz klientów konsekwencje ponoszą producenci, wśród których dominują małe i średniej wielkości firmy, bo dotychczas zużywaliśmy w Polsce nawet 11 mld sztuk rocznie. - Mali producenci sygnalizują problemy. Powodem jest oczywiście zmniejszenie zleceń - wyjaśnia Wacław Wasiak, dyrektor generalny Polskiej Izby Opakowań.
Sprzedawcy zaczęli szukać alternatywy. - Przestawili się na grubsze torby, powyżej 50 mikrometrów, które są zwolnione z opłaty recyklingowej - mówi Grzegorz Pachelski z produkującej opakowania firmy PPUH Graland. Oferują je odpłatnie, gdyż koszt zakupu jest nawet kilka razy wyższy niż cienkich foliówek. Dla producentów to dobra wiadomość, bo popyt z ich strony przekłada się na zamówienia. Z drugiej jednak strony, do wytworzenia takiej reklamówki potrzeba znacznie więcej surowca, a w związku z tym koszty produkcji są wyższe. Producentom udaje się zatem tylko w pewnym stopniu wyrównać straty powstałe po wycofaniu cienkich toreb foliowych ze sklepów.
Producenci pod presją
Dla wytwórców opakowań problemem są ciągle zmieniające się ceny surowców. - Coraz trudniej zaplanować biznes. W jednym miesiącu bowiem za surowiec do produkcji plastikowych opakowań i toreb trzeba zapłacić 5 tys. zł. W kolejnym już o 1 tys. zł więcej, by w następnym znowu wydać o 500 zł mniej - komentuje Grzegorz Pachelski.
Przedsiębiorcy specjalizujący się w opakowaniach z papieru i tektury mówią o podwyżkach cen surowca. - Za papier trzeba w tym roku zapłacić od 15 do 20 proc. więcej niż przed rokiem. W przypadku tektury podwyżki sięgają 10 proc. - tłumaczy Wacław Wasiak, dyrektor Polskiej Izby Opakowań.
Do tego, jak zauważają producenci, nie ma żadnych możliwości negocjacji cen. - Musimy przystać na takie, jakie oferują dostawcy surowca. Sprzyja im rosnący popyt i utrzymująca się na podobnym poziomie podaż - komentuje przedstawiciel firmy Tektura Opakowania.
W związku z tym producenci opakowań odchodzą od zawierania długoterminowych kontraktów. - Zamiast nich podpisujemy umowy na konkretne zlecenie. To najbezpieczniejsze rozwiązanie. Pozwala za każdym razem uwzględnić zmianę ceny surowca - dodaje Grzegorz Pachelski.
Takie rozwiązanie trudno jednak zastosować w przypadku wieloletnich klientów, którzy preferują roczne czy nawet dłuższe kontrakty. W takim przypadku wyjściem z sytuacji jest zagwarantowana w umowie możliwości zmiany ceny wykonywanego zlecenia. Można umówić się, by podlegała ona przeglądowi i dostosowaniu do aktualnych warunków gospodarczych raz na kwartał. - Każdorazowo jednak odbiorca opakowań musi potwierdzić, że zgadza się na taką zmianę. To też wyzwanie - dodaje przedstawiciel firmy Tektura Opakowania.
Drożej dla odbiorcy
Producenci opakowań jednogłośnie twierdzą, iż nie będą brali na siebie wyższych kosztów. Dla odbiorców opakowań oznacza to podwyżki cen. Zarząd BSC Drukarni Opakowań już w ubiegłym roku zapowiedział przeniesienie większości ciężaru wzrostu kosztów na odbiorców spółki. Sytuacja na rynku już znalazła negatywne odbicie w wynikach firmy. W trzech kwartałach 2017 r. wypracowała ona 165,9 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz 19,2 mln zł zysku netto wobec 172,8 mln zł i 20,8 mln zł w tym samym okresie poprzedniego roku.
Deklaracje o wyższych cenach produktów nie są zaskoczeniem dla ekspertów. - Przemysł opakowaniowy należy do niskomarżowych. Marże kształtują się na poziomie od 1 do 3 proc. - wyjaśnia Wacław Wasiak, dyrektor generalny Polskiej Izby Opakowań.
Zawirowania na rynku surowców nie zastopują jednak rozwoju rynku opakowań. Eksperci podtrzymują prognozę, zgodnie z którą polski rynek opakowań, wart obecnie 38,2 mld zł rocznie, zwiększy się w ciągu najbliższych trzech lat o kolejne 8 mld zł. Główny czynnik przyczyniający się do rozwoju rynku to rosnące dochody gospodarstw domowych. Przekładają się one na większy popyt na towary. Nie bez znaczenia jest też stale rosnący eksport, co jest z kolei wynikiem dobrej koniunktury w krajach, które są głównymi odbiorcami produktów wytwarzanych w Polsce.
- Zamożność wyznacza poziom konsumpcji. Ponaddwukrotnemu wzrostowi konsumpcji w Polsce w latach 2000-2014 towarzyszył ponad dwukrotny wzrost zużycia opakowań per capita, z ok. 105 euro do 213 euro - potwierdza Wacław Wasiak.
Zmiany strukturalne
Podkreśla on, że poziom zamożności wpływa też na model zużycia opakowań. Nie da się zatrzymać również zmian strukturalnych, do czego przyczyniają się działania na rzecz ograniczenia zanieczyszczenia środowiska odpadami. Przedsiębiorcy wypuszczający na rynek produkty w opakowaniach oraz sami ich producenci, zobowiązani są do pokrywania kosztów zagospodarowania odpadów opakowaniowych. Całość odpadów komunalnych (do których zalicza się opakowaniowe) to 9 proc. śmieci wytworzonych w Polsce.
Eksperci spodziewają się zmniejszenia rynku opakowań z tworzyw sztucznych. Choć nie na tyle, by straciły pozycję dominującą. Mają dobre właściwości fizyczne, mechaniczne i technologiczne. - Są wytrzymałe, lekkie, dają się łatwo przerabiać, kształtować. W Polsce ok. 29 proc. przetwarzanych tworzyw sztucznych wykorzystywanych jest do produkcji opakowań. Dla porównania w Niemczech 39 proc. - mówi Wacław Wasiak. Dlatego według Polskiej Izby Opakowań będzie przybywało opakowań z tworzyw, ale będą w nich miały coraz większy udział te pochodzenia naturalnego. Będzie też coraz więcej opakowań z papieru. Na jego korzyść przemawia to, że jest to surowiec ekologiczny, poddający się recyklingowi, biodegradowalny, choć mało odporny na wilgoć. Opakowania papierowe przeżywają też boom ze względu na rozwój handlu internetowego. Są doskonalone ze względu na wymagania związane z transportem towaru do konsumenta. - Opakowanie musi zapewnić bezpieczeństwo produktu w procesie dostawy. Oczywiście nie oznacza to, iż sklepy internetowe korzystają wyłącznie z opakowań z tektury. Czynią to jednak najczęściej w około 80 proc. przypadków- tłumaczy Wacław Wasiak.
Wzrost wykorzystania opakowań z tworzyw i papieru będzie następował kosztem opakowań z metalu i szkła. - Choć metal ma wiele zalet, łatwo poddaje się recyklingowi, do tego cechuje go duża wytrzymałość, natrafił jednak na skutecznego konkurenta w postaci tworzywa sztucznego - wyjaśnia Wacław Wasiak. Na niekorzyść szkła z kolei przemawiają duży ciężar, mała wytrzymałość na uderzenia. Jego zaletą jest natomiast to, że łatwo poddaje się recyklingowi.
Zachęcić i nie oszukać
Z punktu widzenia wytwórców towarów wybór opakowania zależy przede wszystkim od cech produktu, ale też oczekiwań konsumentów i... sieci handlowych. Dotyczy to w szczególności opakowań zbiorczych i transportowych. Chodzi o to, aby pracownicy handlu nie musieli "mocować się" przy wyjmowaniu produktów w celu ustawienia ich na półkach. Sklep jest zainteresowany dobrą sprzedażą, dlatego opakowanie musi też być atrakcyjne i przyciągać uwagę klientów.
Jak pokazują różne badania, aż ok. 80 proc. decyzji o zakupie danego produktu podejmujemy pod wpływem opakowania. - Ważny jest wygląd - kolor, kształt, a nawet zapach. Coraz częściej słyszymy o opakowaniach działających na wszystkie zmysły, nawet słuch.
Należy jednak pamiętać, iż funkcja marketingowa opakowania musi być adekwatna do zawartości produktu. Bowiem konsument tylko raz może się nabrać na atrakcyjność opakowania - dodaje Wacław Wasiak.
@RY1@i02/2018/031/i02.2018.031.130000100.801(c).jpg@RY2@
Polski rynek opakowań
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu