Ranking 50 najbardziej wpływowych ludzi polskiej gospodarki - miejsca 21-30
21. WOJCIECH JASIŃSKI
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.801.jpg@RY2@
fot. Piotr Smoliński/Reporter
W przeszłości jeden z najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości, minister Skarbu Państwa w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, do 5 lutego zasiadał w fotelu prezesa PKN Orlen, największej polskiej spółki. Jako osoba bliska prezesowi PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu, uchodził za nietykalnego. Jego pozycja przez długi czas wydawała się niezagrożona.
Kadencja Jasińskiego na stanowisku prezesa Orlenu, które objął w 2015 r., upływała w komfortowych warunkach. Spółce sprzyjało otoczenie rynkowe. W ślad za rozwojem gospodarczym kraju rósł popyt na paliwa. Dodatkowy wzrost sprzedaży nastąpił dzięki ograniczeniu szarej strefy. Poprawiła się też sytuacja rafinerii w Możejkach, która przez wiele lat ciążyła na wynikach grupy.
Kluczowym ubiegłorocznym wydarzeniem okazała się decyzja o zwiększeniu zaangażowania Orlenu w czeski Unipetrol, w którym płocki koncern miał już 63 proc. akcji. Nieoficjalnie wiadomo, że Jasiński zdecydował się na to wbrew planom ministra energii, Krzysztofa Tchórzewskiego. Ten liczył na to, że Orlen zaangażuje się w budowę elektrowni atomowej. Wszystko wskazuje na to, że prezes Jasiński nie chciał brać udziału w tej inwestycji. By uprzedzić wydarzenia, spółka wykonała ucieczkę do przodu i zdecydowała, że wyda 4,2 mld zł na pozostałe akcje swojej czeskiej spółki zależnej. Jasiński musiał zapłacić jednak za to utratą stanowiska. ⒸⓅ
MB
22. MARIUSZ HAŁADYJ
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.802.jpg@RY2@
fot. Wojtek Górski
Konstytucja biznesu wypracowana z głównym udziałem wiceministra rozwoju (dziś przedsiębiorczości i technologii) nawiązuje do ustawy o działalności gospodarczej Mieczysława Wilczka z końca lat 80. Wprowadzanie zasady "co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone" to niemal dosłowne nawiązanie do rozwiązań sprzed 30 lat. Korzystnych dla firm zasad, które mają obowiązywać na linii biznes - państwo, będzie więcej. To m.in. domniemanie uczciwości przedsiębiorcy, zasada przyjaznej interpretacji przepisów czy proporcjonalności, czyli nienakładania na przedsiębiorcę nieuzasadnionych obciążeń (np. urzędnicy nie będą mogli żądać dokumentów, którymi już dysponują). Pakiet powołuje instytucję Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, ma się także pojawić nowa forma działalności gospodarczej - działalność nierejestrowana (dla osób, których miesięczne przychody nie przekraczają połowy płacy minimalnej). Wprowadzona ma być ulga na start, czyli półroczne zwolnienie ze składki na ubezpieczenia społeczne dla osób zaczynających działalność gospodarczą.
Konstytucja biznesu wchodzi w życie z początkiem marca. Wilczek napisał jeden akt prawny, na gospodarczą konstytucję składa się pięć ustaw. Gdyby nie determinacja Mariusza Haładyja, pakiet miałby małe szanse, by w ogóle powstać. Haładyj zaczął pracować nad ułatwieniami dla przedsiębiorców jeszcze w 2012 r. jako podsekretarz stanu w resorcie gospodarki. ⒸⓅ
Gos
23. ZBIGNIEW JAGIEŁŁO
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.803.jpg@RY2@
fot. Materiały prasowe
Prezes PKO BP to rekordzista, jeśli chodzi o staż wśród szefów państwowych spółek. Pracę w największym banku na naszym rynku zaczął w 2009 r., za rządów PO. Fakt, że utrzymał się na stanowisku i przy PiS, zawdzięcza bliskiej znajomości z Mateuszem Morawieckim (w latach 80. jako młodzi ludzie działali w Solidarności Walczącej).
Ale bronią go i wyniki. Biorąc pod uwagę, że dla całego sektora miniony rok był trudniejszy niż poprzedni (chodzi przede wszystkim o duży jednorazowy dochód ze sprzedaży akcji Visa Europe w 2016 r.), sukcesem było już to, że w pierwszych trzech kwartałach - całorocznych danych jeszcze nie ma - zysk był właściwie taki sam jak rok wcześniej. PKO BP umocnił pozycję lidera pod względem skali działania - w końcu września wartość aktywów osiągnęła 290 mld zł. PKO miał 120 mld zł przewagi nad najbliższym konkurentem - Pekao. Po połączeniu swojej spółki zależnej z kupionym w 2016 r. Raiffeisen-Leasing wskoczył na pierwsze miejsce rynku leasingowego. Nie przejął żadnego banku, ale pod koniec 2017 r. kupił towarzystwo funduszy inwestycyjnych od belgijskiej grupy KBC.
Pod koniec roku głośno było o pomyśle fuzji PKO BP i Pekao. Według spekulacji prasy Zbigniew Jagiełło mógłby zostać szefem rady połączonego podmiotu. Przedstawiciele PKO stanowczo zaprzeczali jednak, że prowadzone są jakieś rozmowy w tej sprawie. ⒸⓅ
ŁW
24. JANET YELLEN
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.804.jpg@RY2@
fot. Andrew Harrer/Bloomberg
Rynki finansowe tańczyły w 2017 r. tak, jak zagrały im banki centralne. Największe znaczenie miało zaś to, co robiła amerykańska Rezerwa Federalna kierowana przez Janet Yellen. W minionym roku bank centralny USA trzykrotnie podwyższał stopy. Od grudnia (wtedy miała miejsce ostatnia podwyżka) główna stopa jest utrzymywana w przedziale 1,25-1,5 proc. Rynki akcji znosiły w minionym roku zaostrzanie polityki pieniężnej dość dobrze. Było tak dzięki wysoko ocenianej komunikacji Fedu z rynkami finansowymi. Inaczej wyglądała sytuacja na rynku długu. Rentowność dwuletnich papierów amerykańskiego rządu w końcu 2016 r. wynosiła 1,2 proc. Rok później było to już 1,9 proc. W przypadku obligacji długoterminowych, gdzie decydujące są oczekiwania dotyczące tempa wzrostu gospodarczego i inflacji wykraczające poza średni horyzont, również nastąpił wyraźny wzrost. Doszło do niego jednak dopiero jesienią. Wcześniej dochodowość takich papierów się obniżała.
Janet Yellen pojawia się w naszym zestawieniu ostatni raz. Kilka dni temu zakończyła bowiem pracę w fotelu szefowej Fedu. Nominował ją demokrata Barack Obama. Z góry było wiadomo, że jej szanse na utrzymanie stanowiska za kadencji republikanina Donalda Trumpa nie są duże. Jej następcą został Jerome Powell, członek zarządu Rezerwy Federalnej od 2012 r. Jego również mianował do zarządu Obama. Był to wtedy pierwszy od prawie ćwierćwiecza przypadek, że prezydent wyznacza do kierownictwa banku centralnego kogoś sprzyjającego opozycyjnej partii. ⒸⓅ
ŁW
25. RAFAŁ MILCZARSKI
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.805.jpg@RY2@
fot. Materiały prasowe
Szef LOT-u chwali się, że nasz narodowy przewoźnik jest teraz jedną z najszybciej rozwijających się linii lotniczych w Europie. Drugi rok z rzędu spółce udało się osiągnąć zysk na wożeniu pasażerów, a ich liczba wzrosła z 4,3 mln w 2016 r. do prawie 7 mln. Na korzystne wyniki złożyło się kilka czynników - niskie ceny paliwa, przychylność zarządcy Lotniska Chopina i polityka cięcia kosztów, która wymusza m.in. przechodzenie na samozatrudnienie. Według ekspertów Milczarski sprawnie kontynuuje restrukturyzację, którą w 2013 r. zaczął Sebastian Mikosz.
LOT pod rządami Milczarskiego stale rozwija siatkę połączeń. W 2017 r. uruchomiono blisko 20 nowych tras. Oprócz połączeń krótkiego i średniego zasięgu w rozkładzie pojawiają się też dalekie dystanse - Ameryka Północna i Azja. Na wiosnę uruchomi m.in. rejsy z Warszawy do Singapuru. Rozwijanie dalekich połączeń ma m.in. pomóc tworzyć LOT-owi w stolicy hub przesiadkowy. Chodzi o to, by planowany Centralny Port Komunikacyjny mógł szybko zapełnić się pasażerami.
Milczarskiemu nie w smak jest jednak silna pozycja linii Ryanair w Polsce (to ona ma najwięcej obsłużonych pasażerów). Chce walczyć z tanią linią między innymi poprzez uruchamianie połączeń z portów regionalnych. Mocno współpracuje także z zarządcą Lotniska Chopina, który rzuca Irlandczykom kolejne kłody pod nogi m.in. modyfikując cennik czy kierując samoloty Ryanaira na odległe stanowiska. ⒸⓅ
KŚ
26. ADAM KICIŃSKI
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.806.jpg@RY2@
fot. Rafał Siderski
Pod jego kierownictwem CD Projekt stał się jedną z największych prywatnych spółek na warszawskiej giełdzie. Sukces stworzonej na podstawie trylogii Andrzeja Sapkowskiego gry o przygodach wiedźmina Geralta sprawił, że rynkowa wycena CD Projektu przekroczyła 10 mld zł. Kiedy Kiciński w 2010 r. zostawał prezesem firmy, jej wartość nie przekraczała 200 mln zł. Pod względem merytorycznego poziomu swojej sztandarowej produkcji spółka przebojem wdarła się do globalnej czołówki: "Wiedźmin 3: Dziki Gon" przez niektóre zagraniczne media poświęcone branży (np. serwis PC Gamer) został uznany za najlepszą grę wszech czasów. Teraz przed Kicińskim zadanie nie mniej trudne: musi przekonać graczy i inwestorów, że "Cyberpunk 2077", kolejna superprodukcja firmy, jest przynajmniej tak samo dobra jak "Wiedźmin", na którego stworzenie CD Projekt wydał ponad 300 mln zł. "Cyberpunk" ma kosztować jeszcze więcej, a datę premiery firma utrzymuje w tajemnicy. Choć oczekiwania są wyśrubowane, z zarządzaniem nimi Kiciński radzi sobie bardzo zręcznie. Zaniepokojenie inwestorów wywołane pojawiającymi się w mediach doniesieniami ze strony byłych pracowników CD Projektu o możliwych opóźnieniach w pracach nad nową grą, firma zneutralizowała jedną wiadomością na portalu społecznościowym Twitter. Wysłanie z oficjalnego konta gry "Cyberpunk 2077" krótkiego *beep* odwróciło spadkowy trend na akcjach CD Projektu. To pokazuje, jak dużym zaufaniem cieszą się firma i jej prezes. ⒸⓅ
TJ
27. THERESA MAY
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.807.jpg@RY2@
fot. photocosmos1/Shutterstock
Brytyjska premier sprawiła, iż wyjazd do pracy w Wielkiej Brytanii przestaje już być atrakcyjną alternatywą dla Polaków i obywateli innych państw UE. Jeszcze przed formalnym złożeniem wniosku o wyjście z Unii, co miało miejsce pod koniec marca zeszłego roku, Theresa May zakomunikowała, że priorytetem dla Londynu w negocjacjach będzie możliwość ograniczania imigracji zarobkowej z UE i że gotowa jest zrezygnować z członkostwa w jednolitym unijnym rynku. Tego stanowiska premier trzyma się cały czas, mimo że jej pozycję polityczną oraz brytyjską pozycję negocjacyjną mocno osłabiły niepotrzebnie rozpisane przedterminowe wybory parlamentarne, w których Partia Konserwatywna straciła bezwzględną większość. W samych zaś negocjacjach Londyn poszedł na spore ustępstwa i zapewnił, że prawa tych obywateli państw UE, którzy już mieszkają w Wielkiej Brytanii, nie zmienią się, oraz zgodził się na uregulowanie wyższych, niż początkowo chciał, rachunków wobec Unii. Wyższy rachunek finansowy za brexit nie zmienia tego, że po wyjściu Wielkiej Brytanii - które obecnie wydaje się przesądzone - w nowym unijnym budżecie będzie mniej pieniędzy, a wśród państw, które stracą na tym najbardziej, znajdzie się Polska. Niepewność co do tego, czy uda się zakończyć w negocjacje w terminie oraz jaki będzie ostateczny skutek brexitu, powoduje utrzymywanie się niskiego kursu funta. To jeszcze jeden czynnik zmniejszający wśród Polaków chęć wyjazdów do pracy w Wielkiej Brytanii. ⒸⓅ
BN
28. HENRYK BARANOWSKI
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.808.jpg@RY2@
fot. Daniel Frymark/mat. prasowe
Prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej to energetyk z krwi i kości. Z branżą związany od 1990 r., gdy trafił do Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Niespełna dwa lata temu wrócił do PGE jako prezes (10 lat temu był wiceprezesem). Wcześniej był podsekretarzem stanu w resorcie skarbu w rządzie Beaty Szydło.
W ubiegłym roku Baranowski dopinał jedną z największych transakcji przejęć w Polsce w ostatnich latach. Chodzi o przejęcie za 4,3 mld zł polskich aktywów francuskiego koncernu EDF. Pierwotnie zakładano, że odkupi je konsorcjum polskich firm energetycznych. W maju okazało się, że zrobi to sama PGE - najważniejszy gracz na krajowym rynku. Umowa została sfinalizowana w listopadzie, choć jeszcze miesiąc wcześniej UOKiK zgłaszał pewne wątpliwości dotyczące koncentracji (potem zgodę wydał, warunkiem było podniesienie tzw. obliga giełdowego z 15 do 25 proc.).
Przejmując elektrownię w Rybniku, osiem elektrociepłowni i 400 km sieci, PGE została także liderem na rynku ciepła, mając na nim 15 proc. udziałów. Baranowski od początku przekonywał, że transakcja to spore wzmocnienie PGE. Dziś okazuje się, że to pierwszy krok do planu konsolidacji ciepłownictwa w Polsce (o takiej możliwości pisaliśmy kilka dni temu). ⒸⓅ
KBAC
29. MAREK NIECHCIAŁ
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.809.jpg@RY2@
fot. Materiały prasowe
Kiedy został prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zapowiedział, że nie zamierza się patyczkować i oczyści rynek z oszustów i nierzetelnie postępujących firm, krzywdzących legalnie postępujące podmioty. Efekt: rosnąca liczba kontroli i wartość nakładanych kar. Pod lupę inspektorzy brali m.in. przedsiębiorców, którzy mają w ofercie detektory tlenku węgla. UOKiK skontrolował 104 modele czujników, ponad połowę dostępnych na polskim rynku. Zakwestionował 41 z nich i rozpoczął pięć postępowań administracyjnych. Rozważa wszczęcie kolejnych czterech.
Niechciał zdecydował się wytoczyć wojnę żerującym na naiwności seniorów. Rozpoczął kontrole tzw. sprzedaży realizowanej na odległość, czyli na specjalnie organizowanych pokazach, np. w sanatoriach czy domach kultury. Wziął też na celownik firmy podszywające się pod znanych operatorów telekomunikacyjnych.
Rząd dużo mówił o dekoncentracji w mediach, jednak ustawy w tej sprawie nie ma. I znów pole do popisu ma szef UOKiK. Postanowił przyjrzeć się fuzjom w mediach. Sprawdzane są relacje między wydawcami prasy a kolporterami oraz stopień koncentracji drukarni prasowych. Urząd chce dowiedzieć się, czy spółki nie nadużywają pozycji dominującej oraz czy nie dochodzi do zakłócania konkurencji.
Przedsiębiorcy muszą szykować się na większe konsekwencje za nierzetelne działanie. Niechciał sygnalizuje bowiem potrzebę zaostrzenia kar wobec przedsiębiorców łamiących przepisy o ochronie konkurencji. Obecnie sięgają one 10 proc. obrotów. ⒸⓅ
PO
30. CARLOS TAVARES
@RY1@i02/2018/029/i02.2018.029.00000190c.810.jpg@RY2@
fot. Frederic Legrand-COMEO/Shutterstock
Portugalczyk od 2014 r. szefuje francuskiemu koncernowi motoryzacyjnemu PSA, właścicielowi Peugeota, Citroëna i DS, a od niedawna - co ważne dla nas - również Opla. W 2017 r. za 2,2 mld dol. PSA kupił od General Motors markę oraz 12 fabryk z 40 tys. pracowników, stając się tym samym drugim pod względem wielkości producentem samochodów w Europie. Transakcja objęła również zakłady Opla w Gliwicach i Tychach.
Jesienią Tavares ogłosił, że Opel potrzebuje oszczędności, by poprawić wydajność produkcji. Ogłoszony został plan restrukturyzacji, zakładający przyspieszone ujednolicanie architektury pojazdów Opla i PSA. Do 2022 r. Opel ma rozpocząć eksport pojazdów na 20 nowych rynków.
Jak przejęcie wpłynęło na Opla w Polsce? Produkcja w Gliwicach spadła w zeszłym roku o prawie jedną piątą - ważąc na wynikach całego naszego przemysłu motoryzacyjnego (koncern broni się, że to konsekwencja mniejszego popytu z Wielkiej Brytanii). W zakładzie uruchomiono w grudniu zeszłego roku program dobrowolnych odejść. Część pracowników ma być oddelegowana do pracy w innych zakładach koncernu w Europie. A od lutego została zlikwidowana trzecia zmiana, co może zapowiadać dalszy spadek produkcji. W Gliwicach i Tychach Opel zatrudnia ponad 3 tys. osób. ⒸⓅ
MB
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu