Gorsze świadectwo, wyższa rata
Preferencyjny ekokredyt jest przyznawany na podstawie charakterystyki energetycznej budynku. Ostateczne wskaźniki dla konkretnego mieszkania mogą się okazać gorsze
Przekonał się o tym czytelnik DGP, który na podstawie projektowanego wskaźnika EP (zapotrzebowania na energię pierwotną) dla całego budynku uzyskał w mBanku preferencyjny ekokredyt z niższym o 0,5 pkt proc. oprocentowaniem. Po zakończeniu inwestycji, na podstawie finalnego świadectwa energetycznego okazało się, że wskaźnik dla jego mieszkania jest sporo gorszy i nie spełnia już warunków ekokredytu, klient musi więc płacić więcej. I nie ma winnego tej sytuacji.
– Bank powinien wiedzieć, że po zakończeniu budowy sporządza się charakterystykę energetyczną budynku oraz charakterystyki energetyczne poszczególnych lokali, i powinien uprzedzić swojego klienta o tym, że dokumenty te mogą mieć różne wartości – argumentuje adwokat Rafał Dębowski, reprezentujący dewelopera.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.