Sklepiki spożywcze w odwrocie
Zakaz handlu w niedziele nie obronił małych sklepów. W ubiegłym roku według GUS ubyło w sumie 15,5 tys. placówek, z czego 10,4 tys. stanowiły sklepy o powierzchni do 100 mkw., a kolejne ponad 2,3 tys. te o wielko ści od 100 do 399 mkw. Zdaniem ekspertów zadziałała promocyjna ofensywa ze strony dużych sieci. – Konsumenci przerzucili się na zakupy w inne dni tygodnia – uważa Bartosz Bolecki, analityk handlu w PMR, i dodaje, że to niejedyny powód, dla którego małe sklepy nie były w stanie się utrzymać. – Nie spełniły też potrzeb klientów kupujących w niedziele. Są bowiem nastawione przede wszystkim na sprzedaż towarów impulsowych. Tymczasem konsumenci w weekendy robią zakupy kompleksowe, na cały tydzień – podkreśla Bartosz Bolecki.
Najwięcej ubyło sklepów ogólnospożywczych – ponad 7 proc., oraz mięsnych i z alkoholem – po ponad 2 proc. Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zwraca jednak uwagę, że w przypadku tych ostatnich to w dużej mierze zasługa polityki samorządów, które wypowiedziały walkę alkoholowi. Wydają mniej zezwoleń na sprzedaż trunków czy ograniczają godziny funkcjonowania sklepów monopolowych.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.