Jak wygrać na surowcowej ruletce
Spowolnienie gospodarcze, którym od jakiegoś czasu straszy część ekonomistów, niekoniecznie musi dla wszystkich oznaczać chude lata. Dla branż surowcowych będzie to test prawdy, bo przy odpowiednim przygotowaniu biznesu na jego nadejście, kryzys może się okazać szansą na rozwój
Ceny surowców od zawsze są czułym wskaźnikiem koniunktury gospodarczej. Gdy nadciąga spowolnienie lub kryzys, drożeje złoto, bo inwestorzy szukają tzw. bezpiecznych inwestycyjnych przystani, a ceny ropy czy miedzi spadają. To naturalne zjawisko, bo mniejsza produkcja oznacza mniejsze zapotrzebowanie na surowce, a mniejszy popyt przekłada się na niższe ceny. Ta ekonomiczna prawidłowość sprawia, że menedżerowie firm surowcowych nie mogą dziś budować swoich strategii na prostym założeniu, że popyt i ceny będą nieustannie rosnąć. Muszą podjąć wysiłek, by przygotować się na gorsze czasy, ale jednocześnie myśleć w dalszej perspektywie – o kolejnej koniunkturalnej górce, która przecież zawsze następuje po wyhamowaniu. Właściwie rozpoznać trendy, które czekają nas za kilka miesięcy i kilka lat.
Słabszy, ale jednak wzrost
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.