Leszek Czarnecki nie finansuje swoich banków
Idea szuka zewnętrznego inwestora. Getin Noble opracowuje nowy plan naprawy. Obecny główny właściciel w tym roku do nich nie dokłada
– Na początku października złożymy do Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego nowy plan naprawy, o który byliśmy poproszeni. Dopiero po zatwierdzeniu tego dokumentu będziemy mówili więcej, jak to się będzie rozwijało – mówił na piątkowym spotkaniu z dziennikarzami Artur Klimczak, prezes Getin Noble Banku. Odnosił się do pytania DGP o zamiary dotyczące dokapitalizowania banku i ewentualnego udziału w nim Leszka Czarneckiego, głównego udziałowca.
Z informacji przekazanych przez bank wynika, że niedobór kapitału wynosił w połowie roku 1,6 mld zł. Tyle brakowało do spełniania wszystkich wymogów narzuconych przez krajowy nadzór. Według Macieja Kleczkiewicza, członka zarządu GNB, instytucja spełnia i to ze „znaczącymi buforami” wszystkie normy europejskie. W ten sposób finansista uzasadniał, dlaczego nie ma podstaw do zastosowania w przypadku GNB „przejęcia za złotówkę”. Mechanizm ten pozwala na szybkie przejęcie – i uratowanie w ten sposób – banku pogrążonego w kłopotach. Wprowadzono go na przełomie ubiegłego i tego roku. Niedługo po tym, jak na jaw wyszła rozmowa Leszka Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim, byłym przewodniczącym KNF. Chrzanowski wspomniał w niej o „planie Zdzisława”, który sprowadzałby się właśnie do przejęcia banku. Chodziło o Zdzisława Sokala, poprzedniego prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.