Dziennik Gazeta Prawana logo

Popyt na marihuanę większy niż możliwości dostawcy

Na razie środowisko medyczne wykazuje względem konopi daleko idącą ostrożność
Na razie środowisko medyczne wykazuje względem konopi daleko idącą ostrożnośćnieznane / fot. Galit Rodan/Bloomberg
10 lutego 2019

Spółka Spectrum Cannabis, która jako pierwsza zarejestrowała i rozpoczęła sprzedaż tego produktu w Polsce, zapowiada, że suszu będzie więcej. Pojawią się też olejki i kapsułki

Siedem kilogramów konopi, które trafiło do sprzedaży na polski rynek w drugiej połowie stycznia, wystarczyło na kilka dni. – Rozeszłyby się w ciągu kilku godzin, gdyby nie wprowadzona reglamentacja. Apteka otrzymywała produkt od dystrybutora po przedstawieniu recepty od klienta – wyjaśnia Tomasz Witkowski, menedżer na kraj w Spectrum Cannabis należącym do kanadyjskiej grupy kapitałowej Canopy Growth. Dodaje, że firma spodziewała się takiego zainteresowania, a każdego dnia przybywa aptek, które chcą sprzedawać produkt.

Dlatego kolejne dostawy marihuany medycznej będą większe. Już za dwa tygodnie powinna trafić na rynek partia 15‒20 kg. W marcu przewidziana jest dostawa 50 kg, a pod koniec roku firma jest gotowa sprzedawać u nas 100 kg miesięcznie.

Pierwsza dostawa pochodziła z Kanady. Docelowo źródłem surowca będą zakłady Spectrum Cannabis w Danii.

Na razie w Polsce można nabyć marihuanę w formie suszu zawierającego stosunkowo małą ilość substancji psychoaktywnej (ok. 19 proc. THC i mniej niż 1 proc. CBD). To produkt zalecany przy leczeniu bólu. W maju w ofercie mają się pojawić dwie kolejne, mocniejsze odmiany. Jedna dla pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, a druga dla osób odczuwających skutki uboczne chemio- i radioterapii.

‒ Nasz plan na 2019 r. to wprowadzenie konopi medycznych w formie olejków i kapsułek. Mamy świadomość, że wówczas nastąpi największy wzrost popytu, ponieważ te produkty będą łatwiejsze w aplikacji – uważa Tomasz Witkowski.

Będą też bardziej przystępne cenowo. Stosowanie kopi w formie suszu wymaga urządzenia, w którym będzie on spalany. Jego koszt to kilkaset złotych. Przy aplikacji olejku czy kapsułek zakup urządzenia nie będzie konieczny.

Firma liczy też, że z każdym miesiącem produkty będą coraz chętniej przepisywane pacjentom przez lekarzy. Na razie według Spectrum Cannabis środowisko medyczne wykazuje względem nich dużą zachowawczość.

‒ To całkowita nowość na rynku. Zanim zdecydujemy się przepisać produkt pacjentowi, musimy dokładnie poznać jego właściwości, sposób, w jaki ma być dawkowany, to, jakie daje efekty uboczne. Ma to ogromne znaczenie, zwłaszcza jeśli chodzi o małych pacjentów – zaznacza neurolog dziecięcy z Warszawy.

Z analiz prowadzonych przez dr. Jerzego Jarosza w ramach punktu konsultacyjnego „Medyczna Marihuana” wynika, że produkt sprawdza się w leczeniu. Przy bólach nowotworowych u wszystkich pacjentów, którzy się zgłosili, widać było znaczną poprawę. Przy chorobie Alzheimera następowało uspokojenie, a w chorobie Crohna pacjenci odczuli znaczne złagodzenie bólu.

Zdaniem pacjentów nie lekarze stanowią problem, a dostępność produktu oraz jego cena. Sytuację na rynku zmieniłoby wejście kolejnych dostawców. Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych nie udziela informacji na temat podmiotów odpowiedzialnych, które wystąpiły z wnioskiem o rejestrację, tłumacząc, że wydanie pozwolenia na dopuszczenie do obrotu jest dokumentem prywatnym i nie stanowi informacji publicznej.

Konopie są obecnie oferowane po 65‒70 zł za gram. Dla porównania w Niemczech ta sama ilość kosztuje 100 zł, ale produkt jest w pełni refundowany. Przedstawiciele Spectrum Cannabis podkreślają, że wysoka cena to efekt obłożenia produktu 23 proc. stawką VAT. ‒ Przed wprowadzeniem suszu na rynek wystąpiliśmy do Głównego Urzędu Statystycznego o jego kategoryzację w celu ustalenia należnego podatku. Uważamy, że stawka jest za wysoka, dlatego dwa tygodnie temu złożyliśmy do Krajowej Informacji Skarbowej wniosek z prośbą o interpretację, a tym samym rozpatrzenie, czy nałożony podatek ustalono poprawnie. Mamy nadzieję, że decyzja zapadnie na naszą korzyść i już niedługo cena obniży się o 15 proc. Urząd ma miesiąc na wydanie opinii – mówi Tomasz Witkowski. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.