Pandemia nadal psuje humory
Wśród konsumentów nie przybywa optymistów, co hamuje tempo wychodzenia gospodarki z dołka
To, jak oceniamy swoją bieżącą sytuację i jakie są nasze prognozy, ma znaczenie dla jednego z głównych motorów gospodarczego wzrostu, czyli konsumpcji prywatnej. Nastroje mają bezpośrednie przełożenie na decyzje, czy będziemy chętniej wydawać pieniądze w sklepach, czy raczej oszczędzać na czarną godzinę. Większy popyt prowadzi do wzrostu gospodarczego. Ale gdy konsument kilka razy ogląda każdą złotówkę, zanim ją wyda, popytowy silnik krztusi się, co może prowadzić do gospodarczego zastoju.
Konsumpcja dostanie zadyszki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.