Bank centralny po COVID-19
N o wą normalnością w gospodarce będzie ścisła współpraca władz fiskalnych i monetarnych. Jej cel to stworzenie modelu pozwalającego na okresowe „utylizowanie” długów rządowych, które zostają po walce z recesją. A jednocześnie niedopuszczającego, aby inflacja nadmiernie urosła.
Model takiej współpracy stworzyli właśnie Francesco Bianchi (Uniwersytet Duke’a), Renato Faccini (Duński Bank Centralny) i Leonardo Melosi (Rezerwa Federalna w Chicago). Opierają się na przykładzie USA, gdzie koszt zwalczania skutków pandemii COVID-19 szacowany jest na 2,6 bln dol. Ale przy odrobinie wyobraźni można w ich rozważaniach znaleźć uniwersalne rozwiązania, pasujące do innych gospodarek. Pod warunkiem oczywiście, że nie wyzbyły się suwerennej władzy nad swoją walutą.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.