To spowolnienie może nas drogo kosztować
Deficyt finansów publicznych wzrośnie w tym roku nawet do 7,7 proc. PKB – szacują ekonomiści Banku Credit Agricole
Szukanie odpowiedzi na pytanie, jak duży będzie koszt pakietu osłonowego – to będzie główny temat ekonomicznych dociekań w nadchodzącym tygodniu. Poprawki, jakie w pośpiechu wprowadzano do projektu specustawy, tylko zagmatwały obraz. Ale z dokumentów, do których dotarliśmy, można nakreślić przynajmniej sposób myślenia, jaki przyjął rząd, próbując znaleźć pieniądze na wsparcie firm i ich pracowników.
Najważniejsza zasada: rząd zamierza wykorzystać każdą dostępną formułę, która pozwoli mu nie zwiększać wydatków. To dlatego specustawa w wielu punktach modyfikuje regulacje ustawy o finansach publicznych, co ma pozwolić na swobodne przesuwanie pieniędzy między częściami budżetu. Rządzący sięgną też po sprawdzone już wcześniej metody, jak finansowanie wydatków pożyczkami, a nie dotacjami. Przykład to pomysł, by Fundusz Pracy mógł udzielić pożyczki Funduszowi Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, którego kasa świeci pustkami, a który będzie musiał sfinansować instrumenty wsparcia dla przedsiębiorców, gdy w wyniku epidemii spadną im obroty. Na razie plan bazowy jest taki, że FGŚP wyda to, co ma, czyli ok. 800 mln zł. To wystarczy na wypłacanie postojowego (połowy minimalnej pensji plus składki na ZUS) dla 87 tys. pracowników, a także na dopłaty do pensji (40 proc. średniej) w przypadku ograniczenia czasu pracy dla kolejnych 54,4 tys. osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.