Nie ma już czym strzelać do wirusa
Po obniżce stóp procentowych w USA inwestorzy czekają na podobne decyzje w innych dużych bankach centralnych
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter
Adam Glapiński, prezes NBP
Pierwsze wezwania do „skoordynowanej akcji” banków centralnych pojawiły się już pod koniec poprzedniego tygodnia. Był wyjątkowo zły dla światowych giełd. Jako pierwszy odpowiedział na nie Jerome Powell, szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej. Wydał komunikat, w którym napisał, że co prawda fundamenty amerykańskiej gospodarki są mocne, ale epidemia może zagrażać gospodarczej aktywności. Zadeklarował, że Fed jest gotów używać swoich narzędzi, by odpowiednio wesprzeć koniunkturę. Słowa Powella przekuto w czyn we wtorek, gdy bank – w niecodziennym trybie, poza cyklicznymi posiedzeniami – obniżył stopy procentowe o 50 pkt bazowych. Od razu pojawiły się oczekiwania, że w ślad za Amerykanami podążą inni.
Jesteśmy, czuwamy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.