Prezesi na karuzeli (najczęściej) na dwa lata
PiS zmieniał szefów państwowych spółek tylko trochę częściej niż PO
Ci prezesi państwowych firm, którzy utrzymują się na stanowisku więcej niż dwa lata, mają powód do zadowolenia. Właśnie tyle wynosi średni prezesowski staż osób powołanych za obecnych rządów Prawa i Sprawiedliwości. W niektórych spółkach szefowie zmieniają się co kilka miesięcy. Ale są i takie stanowiska, na których prezesi trwają latami. Przeciętny staż prezesów wybranych za obecnych rządów PiS jest krótszy niż tych powołanych za PO, ale nie różni się mocno od menedżerów z poprzednich kadencji.
DGP przyjrzał się stażowi prezesów w 25 największych państwowych firmach (pod uwagę wzięliśmy te z giełdowego indeksu WIG30, ale też spółki niepubliczne). „Liderem długowieczności” wśród menedżerów powołanych za rządów Zjednoczonej Prawicy jest Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Utrzymuje się na stanowisku od ponad siedmiu lat. Porównywalne wyniki osiągali szefowie Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Gaz-Systemu czy LOT-u, ale na przełomie ubiegłego i tego roku we wszystkich trzech spółkach doszło do zmian prezesów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.