Trendy Łukasza Wilkowicza
Produkt krajowy brutto był w IV kw. ub.r. o 1 proc. wyższy niż rok wcześniej. Niecodzienne jest jednak nie tempo wzrostu, ale jego struktura. Dwa najważniejsze motory wzrostu w gospodarce to konsumpcja, zwłaszcza prywatna, i inwestycje. W końcówce ubiegłego roku na finalny wynik najmocniej oddziałują zapasy i eksport netto. Gdyby nie wymiana handlowa w końcówce roku mielibyśmy spadek PKB o ponad 2 proc. (za sprawą ograniczania zapasów). Z kolei gdyby nie ten ostatni czynnik, PKB rósłby w tempie przekraczającym 6 proc., głównie dzięki eksportowi netto. Ale kolejna niespotykana rzecz: działoby się to w warunkach spadku eksportu. Wystarcza, że import (głównie taniejących surowców) obniżał się jeszcze mocniej. © Ⓟ
Takiego wzrostu PKB jeszcze nie mieliśmy
Rolnictwo: mniej niż 8 proc. zatrudnionych
W eksporcie 15-proc. udział mają towary żywnościowe – od surowców po artykuły przetworzone. To jeden z czynników, na których opiera się znaczenie rolnictwa w naszej gospodarce. Dwadzieścia lat temu produkty żywnościowe miały 9-proc. udział w (dużo niższym niż dziś) eksporcie. Znaczenie branży rolnej dla wartości dodanej gospodarki utrzymuje się na stabilnym poziomie, natomiast systematycznie maleje udział rolnictwa w zatrudnieniu. U progu stulecia przekraczało ono jeszcze 20 proc. W końcu ubiegłego roku, jak wynika z danych Eurostatu, pierwszy raz było mniej niż 8 proc. Oznacza to, że wydajność pracy w rolnictwie nadal jest dużo mniejsza niż w innych sektorach, ale pokazuje też, jaki postęp dokonał się w ciągu niewiele ponad dwóch dekad. ©Ⓟ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.