Wynik PKB za III kw. mógł rozczarować. Aby przyspieszyć wzrost, musimy zwiększyć inwestycje
Główny Urząd Statystyczny opublikował właśnie wyniki szybkiego szacunku wzrostu gospodarczego w Polsce za III kw. PKB w cenach stałych średniorocznych roku poprzedniego zwiększył się o 2,7 proc. r/r, tj. nieco poniżej konsensusu prognoz rynkowych (2,9 proc.). Choć różnica względem oczekiwań analityków nie jest duża, to musimy pamiętać, że bieżące prognozy rynkowe uwzględniały rozczarowujące ostatnio wyniki danych wysokiej częstotliwości, m.in. sprzedaży detalicznej. Prognozy co do zmian PKB w Polsce w II połowie tego roku formułowane kilka miesięcy wstecz sugerowały, że wzrost może przekroczyć 3 proc. W tym kontekście rozczarowanie może być większe.
Nie znamy jeszcze szczegółowej struktury wzrostu PKB w III kw., ale przyczyn słabszego wyniku upatrujemy w słabości popytu konsumpcyjnego. Polacy najwyraźniej więcej oszczędzają, a zarazem rośnie odsetek gospodarstw domowych spodziewających się wzrostu bezrobocia oraz przewidujących wzrost cen w podobnym lub szybszym tempie niż obecnie.
Pewien niepokój mogą budzić wyniki gospodarki po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych. Jak podał GUS, tak skorygowany PKB skurczył się w ujęciu kwartalnym o 0,2 proc. w III kw. br. wobec 1,2 proc. wzrostu z II kw. i 0,6 proc. wzrostu z I kw. W ujęciu rocznym z kolei odsezonowany PKB wzrósł o 1,7 proc., tj. znacznie poniżej wspomnianych wcześniej 2,7 proc. Warto tu przypomnieć, że GUS, publikując odsezonowany PKB, korzysta z szeregu w cenach przy roku odniesienia 2020. O ile zmiana bazy dla wolumenów (szeregi w cenach stałych, potocznie w ujęciu realnym) nie powinna istotnie wpływać na ich uśrednione tempa w danym roku, to już roczne tempa w poszczególnych kwartałach danego roku mogą się różnić. Weźmy przykład III kw. br., którego dotyczy komentarz: w ujęciu cen średniorocznych roku poprzedniego tempo wzrostu PKB to 2,7 proc. r/r. Według Eurostatu nasz PKB w cenach roku odniesienia 2020 zwiększył się realnie jednak tylko o 1,5 proc. r/r, a po oczyszczeniu tego szeregu z sezonowości mamy wspomniany wcześniej wzrost o 1,7 proc. r/r.
Jak widać, pewne niuanse statystyczne mają znaczenie dla wyników, choć w przypadku PKB za III kw. w Polsce, niezależnie od metody liczenia wolumenów, roczne tempo wzrostu zwolniło, nieco silniej w cenach 2020 (z 4,3 proc. do 1,5 proc. r/r), nieco słabiej w cenach średniorocznych roku poprzedniego (z 3,2 proc. do 2,7 proc. r/r). Źródeł spowolnienia na razie nie znamy – strukturę zmian PKB GUS pokaże dopiero z końcem miesiąca. Obstawiamy jednak, że przyczyn słabszego wyniku należy upatrywać w konsumpcji gospodarstw domowych. Sugerują to chociażby dane o sprzedaży detalicznej, która w II kw. br. rosła o 4,8 proc. r/r, a w III kw. spadła o 1,5 proc. Wprawdzie to tylko sprzedaż towarów, popyt pewnie przesuwa się w stronę usług, ale zakup towarów wciąż ma istotne znaczenie w strukturze konsumpcji, a inflacja cen usług jest wyższa niż cen towarów, co może mieć znacznie dla zmian wolumenów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.