Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Polska bez strategii zarządzania długiem

2 października 2025
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

M inisterstwo Finansów przygotowało nową Strategię zarządzania długiem na lata 2026–2029. To dokument wymagany przez przepisy unijne, ale jego treść stanowi raczej wielki czerwony sygnał ostrzegawczy niż plan działania. Zawarte w nim prognozy pokazują, że w ciągu kilku lat Polska znajdzie się na granicy dopuszczalnych limitów zadłużenia – nie tylko według kryteriów z Maastricht, lecz także w odniesieniu do zapisów polskiej konstytucji. Same zapowiedzi pogorszenia sytuacji fiskalnej trudno jednak uznać za strategię, bo rząd wciąż nie przedstawił rozwiązań, które miałyby temu przeciwdziałać.

Według resortu finansów relacja długu sektora instytucji rządowych i samorządowych do PKB (w metodologii Eurostatu) wzrośnie z 59,8 proc. w 2025 r. do 65,4 proc. w 2026 r., a w 2029 r. osiągnie 75,3 proc. Oznacza to, że próg 60 proc., uznawany w UE za granicę stabilności fiskalnej, zostanie przekroczony już w 2026 r. W krajowej definicji państwowego długu publicznego dane wyglądają nieco lepiej, ale również tam zbliżają się do konstytucyjnej bariery – w 2029 r. mają wynieść 59,5 proc. PKB. Doświadczenie uczy, że prognozy MF nie są konserwatywne.

Tempo wzrostu zadłużenia jest bezprecedensowe. Jeszcze w 2023 r. dług stanowił mniej niż połowę PKB, a w ciągu sześciu lat ma wzrosnąć o 25 pkt proc. Głównym czynnikiem są wydatki na modernizację armii, które w statystykach unijnych są księgowane bezpośrednio jako wzrost długu. Nie jest to jednak jedyna przyczyna – większe nakłady na zdrowie, świadczenia społeczne oraz wolniejszy wzrost dochodów podatkowych również obciążają finanse państwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.