Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Mniej więcej

21 marca 2025
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Luty, podobnie jak styczeń, przyniósł spadek produkcji sprzedanej przemysłu w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku. Był on największy od 11 miesięcy i wyniósł 2 proc. Sam poziom produkcji był zaś taki jak dwa lata wcześniej. Przemysłowi nie pomaga utrzymująca się kiepska koniunktura w Niemczech (ostatnio prognozy wzrostu gospodarczego dla naszego zachodniego sąsiada były obniżane). Ale o 13 proc. zmniejszyła się również produkcja górnictwa. GUS podał wczoraj również dane dotyczące budownictwa. Tu wynik był dokładnie taki sam jak przed rokiem, co oznacza stagnację. Najsłabiej wypadł segment wznoszenia budynków, w którym odnotowano spadek o 3,8 proc. Liczba mieszkań oddanych do użytku była z kolei o 7,7 proc. mniejsza niż rok wcześniej. U deweloperów spadek wyniósł 10,2 proc. © Ⓟ

Ożywienia ciągle nie widać

produkcja-sprzedana-przemyslu-38437300.jpg
Produkcja sprzedana przemysłu

Hamowanie w płacach

Średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (mowa o firmach niefinansowych zatrudniających co najmniej 10 osób) wyniosło w lutym 8613,14 zł. Było o 7,9 proc. wyższe niż rok wcześniej. Nominalne tempo wzrostu było najniższe od czterech lat. Niemal 5-proc. inflacja sprawia, że w ujęciu realnym siła nabywcza zwiększyła się o niespełna 3 proc. To najsłabszy wynik od prawie półtora roku. Ponieważ zatrudnienie spada w tempie 0,9 proc. w skali roku, to fundusz płac – łączna kwota, którą zatrudnieni w przedsiębiorstwach mogą przeznaczyć na bieżące wydatki, spłatę zadłużenia lub oszczędności – rośnie realnie w 2-proc. tempie. W ub.r. średni wzrost wynosił prawie 7 proc. Tempo wzrostu wynagrodzeń spowalnia w znacznej mierze dlatego, że mniejszy niż w latach ubiegłych był wzrost wynagrodzenia minimalnego. ©

srednia-placa-w-sektorze-przedsiebiorstw-38437283.jpg
Średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw

Mniej nowego prawa

W 2024 r. uchwalono 14,2 tys. stron nowego prawa. To o prawie 60 proc. mniej niż w 2023 r. – wynika z podsumowania firmy konsultingowej Grant Thornton. Swoje statystyki „produkcji prawa” opiera ona na objętości aktów publikowanych w Dzienniku Ustaw. Autorzy zestawienia cieszą się, że ubiegłoroczny wynik był najniższy od 16 lat, bo do niedawna „skala przyrostu przepisów była tak duża, że stało się to jedną z systemowych barier w rozwoju gospodarki”. Nie wiemy, czy mniej nowych przepisów to trwała tendencja, czy efekt zmiany koalicji rządzącej (jakieś nadzieje, że to pierwsze można wiązać z pracami deregulacyjnymi). Według Grant Thornton o poprawie jakości nowych przepisów w ub.r. nie ma mowy. Ma o tym świadczyć to, że średni czas pracy nad ustawą w 2024 r. wynosił 68 dni, najmniej, odkąd firma przygląda się tworzeniu prawa. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.