Rynek recenzuje budżet
Na rynku finansowym nikt nie krzyczy, nie rzuca petard ani nie pali opon. Takich form nacisku – stosowanych zazwyczaj przez grupy społeczne, które czują się jakoś oszukane przez rząd – tutaj się nie używa.
Ta gra jest nieco subtelniejsza. Można na przykład ujawnić alarmistyczną w tonie rekomendację wysyłaną klientom i wystraszyć w ten sposób pozostałych uczestników rynku. Złoty wtedy straci, a rentowności obligacji wzrosną. Przekaz jest wtedy jasny: drogi rządzie, zbyt wcześnie uwierzyłeś, że w sprawie deficytu budżetowego możesz bezkarnie mówić jedno, a robić drugie; szanowny panie premierze, to prawda, że inwestorzy ufają ministrowi finansów, ale już nie wszyscy. I dlatego teraz będzie trochę drożej.
Co dalej? Uliczne awantury kończą się zazwyczaj interwencją policji. Ale jak tu zrobić porządek z niepokornymi inwestorami, do których wyciąga się rękę po 204 mld zł?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.