Europejski Bank Centralny chce zapobiegać bańkom spekulacyjnym
Plan, którego ujawnienie spodziewane jest w przyszłym roku, mógłby oznaczać, że EBC będzie wcześniej przeciwdziałać zakłóceniom na rynkach finansowych.
Jürgen Stark, członek rady zarządzającej EBC, powiedział dziennikarzom, że spodziewa się, iż na początku 2010 roku będzie w stanie przedstawić konkretne rezultaty dotyczące polepszenia polityki pieniężnej.
Od wprowadzenia euro w 1999 roku EBC przykładał dużą wagę do wskaźników podaży pieniądza, traktując je jako oznaki długofalowych tendencji inflacyjnych. To tradycja, jaką odziedziczył po Bundesbanku. Głównym celem EBC jest bowiem kontrola nad inflacją.
Użyteczność tych analiz była jednak często kwestionowana przez ekonomistów. Alan Greenspan, były przewodniczący Rezerwy Federalnej USA, znany był z podkreślania, że banki centralne mają niewielkie możliwości wpływania na tworzenie się baniek, jak i na ich pękanie – powinny się one skupiać na ograniczaniu ich następstw.
EBC jest jednak przekonany, że wydarzenia ostatnich dwóch lat uzasadniają zwracanie przezeń uwagi na wspomniane dane, które mogą dostarczać ostrzeżeń o nierównowadze finansowej na rynkach aktywów.
Jean-Claude Trichet, prezes EBC, podczas sierpniowego zgromadzenia banków centralnych w USA mówił, że taka polityka w efekcie umożliwi jego instytucji opieranie się wiatrowi w momencie pojawienia się baniek na aktywach. W swoich pracach badawczych EBC skupia się na ulepszaniu modeli ekonomicznych, które mają uwzględniać współczesne systemy finansowe, a także na poprawie analiz monetarnych, służących przewidywaniu inflacji. Rynki finansowe prawdopodobnie pozostaną jednak sceptyczne wobec tych posunięć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.