Deprecjacja złotego zagroziłaby stabilności finansów
Zdaniem Charlesa Wyplosza interwencje walutowe, podjęte przez Narodowy Bank Szwajcarii w celu osłabienia kursu franka, rodzą ryzyko tzw. konkurencyjnych dewaluacji, zagrażających stabilności światowego systemu monetarnego. Przywołuje on również przykład Polski jako kraju potencjalnie zainteresowanego opcją konkurencyjnej dewaluacji. Z kilku przyczyn trudno zgodzić się z tymi tezami. Jak dotąd, celem Narodowego Banku Szwajcarii nie jest osłabienie kursu franka, ale zapobiegnięcie jego dalszej aprecjacji. To spora różnica. Taka strategia NBS wynika zapewne z przekonania, że trwałe i znaczące osłabienie kursu waluty krajowej za pomocą interwencji walutowych może się nie udać. W ostatnich miesiącach inwestorzy kupowali franka głównie dlatego, że nie chcieli inwestować w bardziej ryzykowne aktywa nominowane w innych walutach. Nie można wykluczyć, że globalna awersja do ryzyka utrzyma się na podwyższonym poziomie jeszcze przez kilka kwartałów, co czyniłoby franka nadal walutą tzw. bezpiecznego portu. W takiej sytuacji nawet znaczące interwencje walutowe dokonywane w celu osłabienia franka mogłyby nie przekonać inwestorów, żeby wybierali inną przystań. Niska skuteczność interwencji walutowych mogłaby w takiej sytuacji doprowadzić do obniżenia wiarygodności banku centralnego i spadku skuteczności ewentualnych kolejnych interwencji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.