Polski PKB najlepszy w całej Unii
Polska jako jedyny kraj w Unii Europejskiej zakończy ten rok na gospodarczym plusie. Według opublikowanego wczoraj raportu Komisji Europejskiej Europa powoli wychodzi z recesji.
Ale droga do odrodzenia się potęgi europejskiej gospodarki jest jeszcze długa. KE twierdzi, że unijny PKB skurczy się w tym roku o blisko 4 proc.
Polska w tym towarzystwie to wyjątek. Według KE nasz wzrost gospodarczy wyniesie w tym roku 1,2 proc., w przyszłym 1,8 proc., a w 2011 r. sięgnie 3,2 proc. PKB. Ponieważ fundamenty polskiej gospodarki są mocne, lepiej znieśliśmy uderzenie kryzysu niż inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej.
Komisja zwraca jednak uwagę, że nasz kraj ma jeden słaby punkt. To stan finansów publicznych. Ich deficyt wyniesie w tym roku około 6,4 proc. PKB, w 2010 r. wzrośnie do 6,6 proc. PKB, a w 2011 r. do 6,7 proc. Podobnie z długiem publicznym. Komisja spodziewa się, że przekroczy on barierę 60 proc. PKB w 2011 r.
Piotr Kalisz z Citi Handlowego przyznaje, że unijna prognoza jest prawdopodobna. - Zagrożenie jest realne, zwłaszcza w tak złej sytuacji fiskalnej, jakiej spodziewa się KE w 2011 r. To, czy uda się uniknąć tak dużego wzrostu długu, zależy od tego, co zrobi rząd. A konkretnie od jego planów ograniczania deficytu - mówi Kalisz. Dodaje jednak, że zbyt wysoki deficyt najprawdopodobniej i tak ujdzie Polsce na sucho. Dlaczego? - Bo problemy fiskalne będą narastać we wszystkich krajach. Jeśli KE podejmie nawet jakąś akcję dyscyplinującą, to raczej bez większych konsekwencji - ocenia analityk.
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu