Dziennik Gazeta Prawana logo

Dane GUS o PKB: konsumpcja ma się nieźle, ale w tym roku będzie spadać

30 stycznia 2009

Konsumpcja wypadła lepiej, niż można się było spodziewać po miesięcznych danych o sprzedaży detalicznej. Firmy zaczęły ograniczać produkcję i wyzbywać się zapasów. Silnie spadający eksport spowodował, że jego wkład do PKB prawdopodobnie był ujemny. Inwestycje wypadały blado i kto wie, czy nie osiągnęły ujemnej dynamiki. Taki jest w skrócie obraz IV kwartału 2008 r., nakreślony przez ekonomistów na podstawie wczorajszych danych GUS.

Na uwagę zasługuje przede wszystkim wzrost konsumpcji. Według niektórych analiz był on zbliżony lub nawet wyższy niż w III kwartale.

- Informacje GUS wskazują, że konsumpcja mogła wzrosnąć o około 5 proc. Spodziewaliśmy się, że ta dynamika będzie słabnąć w kierunku 4 proc. - mówi Aleksandra Świątkowska, ekonomistka PKO BP.

Ekonomiści są zaskoczeni, bo miesięczne dane o sprzedaży detalicznej nie wskazywały na utrzymywanie się dynamiki konsumpcji z początku roku. Zwłaszcza po danych listopadowych można było oczekiwać poważnego wyhamowania.

- Tymczasem konsumpcja nawet lekko przyspieszyła. Pytanie tylko, kiedy i jak bardzo zacznie zwalniać - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Jego zdaniem to kwestia czasu - niższe spożycie będzie wynikać głównie z napięć na rynku pracy. Z danych GUS wynika, że na koniec grudnia aż 361 firm zadeklarowało, że w najbliższym czasie zwolni niemal 37 tys. osób.

- Nie spodziewałbym się wzrostu konsumpcji powyżej 4 proc. To będzie raczej około 3 proc. - mówi Maciej Reluga.

Analitycy podtrzymują swoje opinie, że perspektywy tempa wzrostu gospodarczego w tym roku są złe.

- W I połowie roku dynamika inwestycji będzie ujemna. Na razie dane mogą być zaburzone przez zamówienia publiczne, trudno w tej chwili oszacować, jak wyglądają inwestycje sektora prywatnego - mówi Aleksandra Świątkowska.

Według Moniki Kurtek, ekonomistki Banku BPH, w I połowie roku negatywny wpływ wywierać będzie na PKB także spadek eksportu. Jednak sprawa tzw. kontrybucji eksportu netto do PKB nie jest wcale jednoznaczna. Co prawda, wkład eksportu do wzrostu produktu krajowego brutto w IV kwartale był ujemny - według niektórych szacunków wyniósł minus 0,4 pkt proc. - jednak w tym roku efekt ten może być równoważony przez niższy import.

- Jest prawdopodobne, że nie będzie negatywnego wpływu handlu zagranicznego na PKB. W kolejnych kwartałach kontrybucja eksportu netto może być nawet dodatnia, bo importochłonność naszego eksportu jest bardzo duża - mówi Aleksandra Świątkowska.

Ekonomiści coraz częściej mówią o potrzebie rewizji w dół wcześniejszych prognoz wzrostu gospodarczego na ten rok.

- Nasza prognoza to na razie 2-proc. tempo wzrostu gospodarczego. Na pewno jednak będziemy ją korygować w dół - mówi Maciej Reluga z BZ WBK.

dcea1562-7922-405c-814f-d1c524bb9748-38888548.jpg

Dane GUS nie zaskoczyły nas. Na podstawie szacunków rocznej dynamiki PKB można ocenić, że prawdopodobnie wzrost PKB w IV kwartale wyhamował do 3,3-3,5 proc. Inwestycje zapewne już osiągnęły ujemną dynamikę liczoną rok do roku, stosunkowo niska była konsumpcja, choć IV kwartał to z reguły okres wzmożonych zakupów. Wzrost konsumpcji powinien być jednak niższy niż w III kwartale, na co wskazuje bardzo duże pogorszenie nastrojów konsumenckich. Należy się spodziewać kontynuacji tych trendów na początku tego roku. Tym bardziej że zadziała efekt bazy. W I i w II kwartale wzrost PKB będzie oscylował w granicach 1-1,5 proc. Dynamika konsumpcji prywatnej spadnie do około 3 proc.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.