Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Niemcy na drodze do pełnego zatrudnienia

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Niemiecki minister gospodarki Rainer Bruederle zapowiada, że jego kraj jest na najlepszej drodze do osiągnięcia pełnego zatrudnienia. Jego zdaniem Niemcy wyszły z kryzysu wzmocnione i w najbliższych latach będą ciągnąć do przodu cały kontynent.

- Niemcy przeżywają ożywienie gospodarcze jak z podręczników ekonomii - mówił wczoraj w Bundestagu Bruederle, który wyrósł w ostatnich miesiącach na jedną z gwiazd niemieckiego rządu. Nic dziwnego, 65-letni minister z koalicyjnego FDP wręcz nie nadąża z ogłaszaniem dobrych wiadomości dotyczących kondycji największej gospodarki Europy. W ostatnich dniach mógł się pochwalić m.in. tym, że indeks optymizmu tamtejszych przedsiębiorców wzrósł do poziomu nienotowanego od zjednoczenia Niemiec w 1990 r. Te nastroje mają bezpośrednie przełożenie na kondycję gospodarki. Od lipca do września urosła ona o 0,7 proc. To wprawdzie znacznie mniej niż w rekordowym drugim kwartale, ale znacznie powyżej średniej w strefie euro (0,4 proc.). To już piąty kolejny kwartał wzrostu niemieckiego PKB, który dzięki temu w tym roku zwiększy się o ponad 3 proc.

Te wskaźniki ciągną za sobą rynek pracy. - Mamy dziś mniej niż 3 mln bezrobotnych (7 proc. w październiku - red.), a nie 5 mln jak jeszcze kilka lat temu (w 2005 r. - red.). Po raz pierwszy od zjednoczenia spada też liczba osób, które nie mogą znaleźć pracy przez dłużej niż kilka miesięcy. Te tendencje zostaną utrzymane - zapowiadał wczoraj Bruederle. Rzeczywiście niemiecki rynek pracy jest dziś w najlepszej kondycji nie tylko od czasu zjednoczenia, ale wręcz od początku lat 80. Wielu pracodawców za Odrą ma dziś wręcz problemy ze znalezieniem rąk do pracy. Eksperci zapowiadają, że bezrobocie w najbliższych latach jeszcze spadnie z powodu szybkiego starzenia się niemieckiego społeczeństwa. W wielu regionach kraju - zwłaszcza na południu, w Bawarii i Badenii-Wirtembergii - sytuacja na rynku pracy już rzeczywiście przypomina pełne zatrudnienie, które panowało w Niemczech w latach 60. i 70. Powrót do tych czasów w skali całego kraju będzie jednak bardzo trudny. We wschodnich landach bez pracy wciąż jest ponad 10 proc. obywateli.

Kolejną dobrą wieścią dla Niemiec jest rosnący popyt wewnętrzny. - Połowa wzrostu jest dziś generowana przez wydatki własnych firm i obywateli. W przyszłym roku ich odsetek skoczy do 90 proc. - zapowiedział Bruederle. Przed kryzysem większość wzrostu PKB pochodziła z eksportu, co czyniło niemiecką gospodarkę wrażliwą na zawirowania w światowej ekonomii.

 Rafał Woś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.