Dlaczego pacjenci nie lubią doktora Obamy
Ambulans zatrzymał się przy drodze, by pomóc człowiekowi, który dostał ataku serca. Dzięki szybkiej akcji ratunkowej pacjent przeżył. Przewieziony do szpitala, po przewlekłym leczeniu częściowo doszedł do siebie. Dwa lata później, bynajmniej nie odczuwając wdzięczności, pozwał lekarzy i personel medyczny. Gdyby nie ich interwencja, twierdził, byłby jak nowy. A jeżeli chodzi o atak serca, nie miał on najmniejszego znaczenia. Czułby się znacznie lepiej, gdyby zostawiono go samego sobie. Oto sytuacja, w której znajduje się doktor Barack Obama. Znaczna część amerykańskiej opinii publicznej już dawno zapomniała, jak dotkliwy był finansowy atak serca, który dotknął USA na jesieni 2008 r. Republikanie przekonali wielu wyborców, że to interwencja Demokratów, a nie katastrofalna polityka George’a W. Busha jest winna całemu złu.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.