Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksport rośnie, ale wolniej od importu

28 czerwca 2018

Powiększa się dziura w handlu zagranicznym: w sierpniu wyniosła ona już 786 mln euro. Za to do Polski napłynęło prawie 3 mld euro kapitału portfelowego.

W sierpniu polskie firmy sprzedały za granicę towary i usługi za 9,6 mld euro. To o 23,1 proc. więcej niż rok wcześniej. W tym samym czasie sprowadziliśmy towar wart 10,4 mld euro (wzrost o 25,9 proc.).

Według ekonomistów to efekt odbudowy popytu w kraju, co powoduje wzrost zapotrzebowania na produkty z zewnątrz. Z drugiej strony gospodarki głównych partnerów handlowych Polski dostały zadyszki, co bezpośrednio przekłada się na pogorszenie wyników w eksporcie. Choć to pogorszenie nie jest duże, bo obie dynamiki są większe od oczekiwanych. - Skoro eksport rośnie w takim tempie, to koniunktura w Niemczech nie jest chyba aż taka zła. Potwierdzają to też dane o produkcji przemysłowej, która rosła o 13 proc. rocznie. Jak widać, polscy eksporterzy są w stanie nadal sprzedawać towar, a zatrzymać ich mogłoby bardzo głębokie spowolnienie - mówi Piotr Kalisz, ekonomista Citi Handlowego.

Z opublikowanych wczoraj danych NBP analitycy zwracają uwagę na duży napływ tzw. kapitału portfelowego na polski rynek. Interesował się on głównie obligacjami skarbowymi: zagranica ulokowała w nich ponad 2,7 mld euro z 2,9 mld euro, które w sumie trafiły do Polski.

W całym bilansie obrotów bieżących w sierpniu mieliśmy deficyt. Wyniósł on 1,1 mld euro i był zgodny z oczekiwaniami. Wynosi już - według wyliczeń Banku BPH - 2,6 proc. PKB. Według Kalisza w przyszłym roku wyniesie już 3 proc. PKB. Poziom alarmowy to około 5 proc. PKB.

Marek Chądzyński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.