Japonia osłabia bardzo silnego jena
Bank Japonii na zlecenie ministerstwa finansów po raz pierwszy od sześciu lat skupował z rynku dolary. Według dilerów walutowych zaczął, gdy dolar kosztował mniej niż 83 jeny - czyli był rekordowo drogi w stosunku do dolara. Interwencja osłabiła japońską walutę o 3 proc. Cena dolara wzrosła do ponad 85 jenów. Posunięcie banku centralnego spowodowało także wzrost wartości euro w stosunku do jena.
Tych zmian na rynku nie odczuł wczoraj złoty, który pozostawał stabilny. Marek Wołos, analityk TMS Brokers, zwrócił jednak uwagę, że złoty zyskiwał na wartości już we wtorek.
- Kurs złotego w środę wahał się w przedziale 3,91 - 3,95 za euro i nawet dobre informacje z zagranicy nie były w stanie tego zmienić. Teoretycznie nasza waluta powinna bardziej zyskiwać, dlatego że na aukcji obligacji dziesięcioletnich inwestorzy zagraniczni zgłosili duży popyt - mówi Wołos.
Jego zdaniem złoty się nie umacnia, bo inwestorzy czekają na kolejne dane makroekonomiczne z Polski, głównie informacje o produkcji przemysłowej w sierpniu. GUS opublikuje je w piątek.
marek.chadzynski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu