Młodzi polubili rządowe dopłaty do kredytów hipotecznych
Z programu dopłat "Rodzina na swoim" korzystają głównie osoby, które nie ukończyły jeszcze 35. roku życia
Osoby kredytujące zakup nieruchomości w ten sposób wybierają zazwyczaj mieszkania z drugiej ręki. Co trzecia wybiera lokum od dewelopera, a reszta decyduje się na budowę domu.
Takie wnioski wynikają z opublikowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) statystyk dotyczących programu rządowych dopłat.
Program "Rodzina na swoim" został wprowadzony na mocy ustawy o finansowym wspieraniu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania. Funkcjonuje od stycznia 2007 r. BGK ze środków budżetowych przekazuje dopłaty do oprocentowania kredytów mieszkaniowych - 50 proc. odsetek liczonych według tzw. stopy referencyjnej w ciągu pierwszych 8 lat kredytowania.
Do tej pory z tej formy kredytowania zakupu nieruchomości skorzystało w całym kraju ok. 60 tys. rodzin, zaciągając pożyczki o łącznej wartości niemal 10 mld złotych. Ostatnie półrocze 2010 r. to bardzo dynamiczny rozwój programu "Rodzina na swoim". W ciągu sześciu miesięcy br. udzielono ponad 17,7 tys. kredytów o łącznej kwocie 3,2 mld zł. Najwięcej kredytów udzielono w czerwcu i w marcu.
Najdroższe mieszkania w ramach programu "Rodzina na swoim" kupuje się w Warszawie. W stolicy są też najwyższe ceny nieruchomości i najwyższe wskaźniki odtworzeniowe, decydujące o zakwalifikowaniu nieruchomości do programu.
Według wyliczeń BGK w ostatnim kwartale średnia wartość kredytu na mieszkanie na rynku wtórnym wyniosła 285 tys. zł, a na rynku pierwotnym 320 tys. zł. Udział stolicy w ogólnej liczbie zaciągniętych kredytów jest jednak niewielki. Jeśli przyjrzymy się liczbie udzielonych w Warszawie kredytów, ich liczba nie powali na kolana.
W pierwszym półroczu z dopłat skorzystało nieco ponad 1,1 tys. osób, biorąc kredyty na sumę niespełna 340 mln zł. Z tej puli na rynku pierwotnym mieszkania kupiło 340 rodzin, płacąc za nie deweloperom ok. 170 mln zł. Reszta funduszy prawie w całości trafiła na rynek wtórny. Na kredytowanie w ramach programu budowy domu w Warszawie zdecydowało się zaledwie 6 rodzin.
Osoby, które dopiero zastanawiają się nad zakupem mieszkania w ramach programu "Rodzina na swoim", powinny się przygotować na zmiany warunków przyznawania takich pożyczek.
Planowane przetasowania w "Rodzinie na swoim" obejmują m.in. ograniczenie beneficjentów programu do osób młodszych niż 35 lat. Z danych BGK wynika, że od początku istnienia programu kredyty dla osób 35-letnich i starszych stanowiły 22,5 proc. wszystkich udzielonych kredytów. Nie ta zmiana będzie jednak najbardziej rewolucyjna.
- Znacznie większym ograniczeniem niż wiekowe będzie jednak wyłączenie z "Rodziny na swoim" transakcji realizowanych na rynku wtórnym. W całej historii programu stanowiły one 60,1 proc., w ostatnim kwartale było to 58,1 proc. Niespełna 22 proc. kredytów posłużyło do zakupu mieszkania na rynku pierwotnym, a ok. 20 proc. do postawienia domu - uważa Marcin Krasoń, ekspert Open Finance.
@RY1@i02/2010/154/i02.2010.154.021.0002.001.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Na mieszkanie od dewelopera decyduje się co trzecia rodzina biorąca kredyt z rządową dopłatą do odsetek
Tomasz Szpyt
tomasz.szpyt@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu