Niemiecki eksport zaskakująco wysoki
Gospodarka coraz mocniej wychodzi na prostą: eksport w czerwcu przewyższył wszelkie prognozy ekonomistów. To daje nadzieję, że największy kraj Unii Europejskiej będzie się jeszcze szybciej rozwijał w kolejnych miesiącach.
Urząd statystyczny w Wiesbaden podał wczoraj, że w czerwcu handel zagraniczny wzrósł o 3,8 proc. w porównaniu z majem. Dzięki temu nadwyżka wzrosła do 14,1 mld euro (z niecałych dziesięciu w maju). W porównaniu z ubiegłym kryzysowym rokiem eksport był wyższy aż o 29 proc.
Bloomberg już podał wstępną prognozę, że PKB Niemiec wzrósł w drugim kwartale tego roku o 1,3 proc. To wielki skok, bo pierwszy kwartał to wynik bliski zeru. Na oficjalne wyniki PKB podane przez główny urząd statystyczny trzeba jednak poczekać do piątku.
Tak dobry wynik w handlu zagranicznym był możliwy dzięki kursowi euro i popytowi w Azji. Słabnąca waluta spowodowała, że towary przeznaczone na eksport stały się o wiele bardziej konkurencyjne niż np. amerykańskie. Po drugie, nie maleje popyt ze strony rozwijającej się w szalonym tempie Azji oraz pozostałych wschodzących rynków. Tu handel zagraniczny, w porównaniu z czerwcem roku ubiegłego, wzrósł aż o 36 proc.
- To dobre, ale nie zaskakujące dane. Już teraz handel z Azją jest na poziomie, który notowaliśmy przed wybuchem kryzysu - powiedział ekonomista Commerzbanku Simon Junker.
Niemiecka gospodarka ma kilku znaczących liderów. Koncern BMW, największy na świecie producent luksusowych aut, poinformował przed kilkoma dniami o największych od ponad 2,5 roku zyskach. Volkswagen, największy producent samochodów w Europie, pod koniec lipca informował o najwyzszych od dwóch lat zyskach w drugim kwartale. Z kolei koncern chemiczny Lanxess podał, że już w połowie roku osiągnął zaplanowane na cały rok zarobki.
Eksperci mają nadzieję, że jeszcze lepsze wyniki niemiecka gospodarka zanotuje w kolejnych miesiącach. "Eksport korzysta ze wzrostu na światowych rynkach - przede wszystkim na rynkach wschodzących. Do znacząco lepszych wyników przyczyniły się także liczne pakiety stymulacyjne i stosunkowo słaby kurs wymiany euro" - podała Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (DIHK).
- Spodziewamy się utrzymania tego pozytywnego trendu do końca tego roku - przewiduje Frederik Ducrozet z paryskiego banku Credit Agricole. A przyszły? DIHK ostrzega, że może nie być tak dobry, bo amerykańska gospodarka znowu słabnie. - Oznaki takiej zadyszki dostrzegamy też w innych europejskich krajach - dodaje izba.
Piotr Czarnowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu