Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Podwyżka stóp najwcześniej w październiku

28 czerwca 2018

Jeśli rząd zdecyduje się na utrzymywanie wysokiego deficytu w finansach publicznych w kolejnych latach, Rada Polityki Pieniężnej może podwyższyć stopy procentowe. Ale zrobi to tylko wtedy, gdy rządowe plany osłabią złotego.

O budżecie na 2011 rok na razie niewiele wiadomo. Jest jasne, że kształt polityki fiskalnej w przyszłym roku i w latach następnych będzie czynnikiem, który RPP weźmie pod uwagę przy podejmowaniu decyzji w sprawie stóp.

Rząd teoretycznie stara się zaciskać pasa. Ogłosił wprowadzenie reguły wydatkowej, zapowiada zamrożenie płac w budżetówce i podwyżki niektórych podatków. To sugeruje, że polityka fiskalna nie będzie tak ekspansywna jak w 2010 roku. W takim scenariuszu rada nie powinna specjalnie przejmować się deficytem. Budżet nie będzie czynnikiem, który generowałby dodatkowy duży popyt w gospodarce mogący się przełożyć na wzrost inflacji.

- Jest jednak pytanie, czy to wystarczy, żeby zatrzymać wzrost długu publicznego. Jeśli nie, RPP może mieć problem - mówi Jakub Borowski z Invest-Banku.

Dlaczego? Jeśli inwestorzy uznają rządowe działania za niewystarczające, mogą wycofać kapitał z Polski. Wówczas nastąpiłyby spadek cen obligacji i duże osłabienie złotego. To oznacza większą presję na ceny surowców i innych towarów z importu. W takiej sytuacji RPP może się starać zareagować, podwyższając stopy.

Kiedy? Rząd przedstawi projekt budżetu we wrześniu. Według Borowskiego RPP może zechcieć poczekać na kolejną projekcję inflacji, która zostanie opublikowana w październiku. To oznacza, że ewentualna podwyżka nastąpi najwcześniej właśnie w październiku. Piotr Kalisz, ekonomista Citi Handlowego, dodaje, że dodatkowym argumentem za tym, by wstrzymać się z decyzją, jest sytuacja za granicą.

- Nie tylko my mamy problemy. Już w 2010 roku rynek miał nas karać za zbyt duży deficyt i dług. Okazało się, że przy bardzo niskich stopach procentowych za granicą popyt na polskie obligacje jest duży - mówi Piotr Kalisz.

Ekonomista dodaje, że rada na razie nie powinna się przejmować dużym tempem produkcji przemysłowej ani lekkim wzrostem inflacji. Jak mówi, niepewność co do rozwoju sytuacji w gospodarce europejskiej powinna być dla RPP raczej powodem do wstrzemięźliwości. - O zbliżających się podwyżkach stóp procentowych mówi ostatnio wielu członków RPP. Część z nich postuluje nawet wzrost o 50 pkt bazowych. Pytanie tylko, co się stanie, jeśli gospodarka w Europie i USA będzie się rozwijać wolniej, niż to się obecnie zakłada - mówi Piotr Kalisz.

@RY1@i02/2010/140/i02.2010.140.000.0017.001.jpg@RY2@

Dlaczego RPP może podnieść stopy

członek Rady Polityki Pieniężnej

@RY1@i02/2010/140/i02.2010.140.000.0017.002.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Adam Glapiński, członek Rady Polityki Pieniężnej

To oczywiste, że zmniejszanie wydatków i szukanie dodatkowych wpływów do budżetu to działania niepopularne. Dlatego prawdopodobnie przyszły rok mamy pod tym względem stracony. Przyjęte założenia do budżetu na 2011 r. nie dają większych nadziei na radykalną zmianę, a niektóre propozycje - jak reguła wydatkowa czy zamrażanie płac w budżetówce - to za mało. To kosmetyka, a my potrzebujemy prawdziwej operacji. Tymczasem jeśli polityka fiskalna jest luźna, to polityka pieniężna powinna być zacieśniana. To zasada podręcznikowa. Stopy procentowe w Polsce są stosunkowo niskie - a i tak nie powoduje to boomu kredytowego. RPP będzie musiała oczywiście manewrować tak, aby z jednej strony nie dopuścić do nadmiernego wzrostu inflacji, a z drugiej nie zdusić wzrostu gospodarczego. W takich warunkach najwłaściwszy model policy mix to zacieśnienie fiskalne przy pozostawieniu stóp procentowych bez zmian. Jeśli jednak polityka fiskalna nie będzie zacieśniania - a przekonamy się o tym już we wrześniu, czytając projekt budżetu - zaostrzenie polityki pieniężnej będzie nieuchronne. Czy nastąpi to już jesienią, czy na przełomie tego i przyszłego roku - nad tym będziemy się zastanawiać.

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.