Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Obama nie uzdrowił gospodarki

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Stany Zjednoczone ciągle nie wyszły z kryzysu. W czerwcu dług państwa przekroczył 13 bilionów dolarów, a w przyszłym roku może dojść nawet do 100 procent PKB. Zdaniem ekspertów Stanom Zjednoczonym grozi los Grecji

Pakiet stymulacyjny o wartości prawie 800 mld dol., który rok temu uruchomił Barack Obama, nie przynosi oczekiwanych rezultatów. Amerykańska gospodarka w I kwartale tego roku zwolniła - podał departament handlu. Nie zmniejsza się ogromne jak na USA bezrobocie, wciąż załamują się ceny domów i spada wskaźnik zaufania konsumentów. Efektem polityki prezydenta jest natomiast rekordowe zadłużenie - do końca przyszłego roku może osiągnąć poziom 100 proc. PKB.

- To, że tak ogromny pakiet finansowy nie doprowadził do dynamicznego rozwoju gospodarki, pokazuje, jak ogromna jest skala szkód wyrządzonych przez nieodpowiedzialną politykę banków. Podźwignięcie się gospodarki zajmie wiele lat - mówi "DGP" Simon Johnson, były doradca MFW, a obecnie ekspert waszyngtońskiego Peterson Institute for International Economics. Ale jego zdaniem bez planu Obamy amerykańska gospodarka w ogóle by się załamała.

Bardziej krytyczny jest Alan Viard z konserwatywnego American Enterprise Institute. - Pakiet został źle pomyślany, bo znaczna jego część idzie na inwestycje, przez co wydanie pieniędzy zajmie długie lata - mówi "DGP".

Jednak gospodarkę miały zdynamizować nie tylko subwencje państwa, ale też niezwykle przychylna polityka Rezerwy Federalnej. - Nigdy nie było tak dobrego momentu do konsumpcji. Ceny towarów i usług są rekordowo niskie, a Fed obniżył stopy procentowe niemal do zera. Mimo to Amerykanie nie kupują. To źle wróży na przyszłość - uważa John Silvia, główny ekonomista banku Wells Fargo.

I rzeczywiście na początku tygodnia departament handlu podał, że wzrost PKB w I kwartale wyniósł jedynie 2,7 proc. w stosunku do tego samego okresu poprzedniego roku, podczas gdy w kwartale 2009 r. było to 5,6 proc.

Na wzroście gospodarczym coraz mocniej ciąży brak zaufania konsumentów. Wbrew zapowiedziom Białego Domu pakiet stymulacyjny nie doprowadził do obniżenia bezrobocia. W maju wynosiło ono 9,7 proc. - dwa razy więcej niż przed kryzysem. Tylko w 2009 r. osiem milionów osób straciło zatrudnienie i na razie nikt nie wie, jak te miejsca pracy odzyskać. Amerykanie wolą więc odkładać na czarną godzinę, zamiast wydawać. Tym bardziej że z powodu oporu Republikanów Senat nie zgodził się na zwiększenie świadczeń socjalnych - nadal po 26 tygodniach od zwolnienia traci się wszelkie zasiłki.

- Wzrost gospodarczy w USA jest co prawda większy niż w Europie. Ale wkrótce i to się skończy. Pod koniec roku pakiet stymulacji się wyczerpie. A przedsiębiorstwa przestaną produkować dla zapełnienia magazynów, jak to się dzieje obecnie - uważa Paul Dales, ekspert waszyngtońskiego instytutu Capital Economics.

W 2007 r. wybuch kryzysu spowodował załamanie na rynku nieruchomości. Do dziś ceny domów w USA się nie podniosły. Przeciwnie, jak podaje Narodowe Stowarzyszenie Budowniczych Domów (NAHB), w I kwartale znów spadły, a średnia wartość już tylko nieznacznie przekracza 200 tys. dol. Jedną z przyczyn jest rekordowa liczba bankructw. Miliony rodzin nie są w stanie spłacać kredytów hipotecznych i muszą oddać swoje nieruchomości bankom. A te sprzedają je za bezcen na rynku, byle odzyskać choć część inwestycji. - Zwykle domy oferowane przez banki na aukcjach stanowią 1 - 2 proc. wszystkich transakcji. Teraz to prawie 1/3. To pokazuje skalę kłopotów, w jakich znalazły się amerykańskie rodziny - mówi Rick Sharga, wiceprezes agencji analizy rynków nieruchomości RealtyTrac.

Największym problemem jest jednak to, że mały wzrost gospodarczy osiągnięto kosztem bezprecedensowego deficytu finansów publicznych. W czerwcu dług państwa przekroczył 13 bln dol. i w przyszłym roku może dojść do 100 proc. PKB. - Jeśli nie zaczniemy szybko uzdrawiać finansów, spotka nas los Grecji - ostrzega John Silvia.

Słabe wskaźniki gospodarcze to niejedyna w tym tygodniu zła wiadomość dla Obamy. Po śmierci kilka dni temu senatora Roberta Byrda Demokraci nie mają wystarczającej liczby głosów, by przeforsować sztandarową inicjatywę prezydenta - reformę regulacji rynków finansowych. Miała być uchwalona przed świętem narodowym 4 lipca. Głosowanie przesunięto jednak na połowę miesiąca.

@RY1@i02/2010/127/i02.2010.127.000.006a.001.jpg@RY2@

Barack Obama nie zdołał przywrócić dynamiki amerykańskiej gospodarce

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.