Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Premier Japonii: Albo ostra walka z deficytem, albo czeka nas los Grecji

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Nowy premier Naoto Kan w swoim pierwszym publicznym wystąpieniu wstrząsnął Japonią. Otwarcie przyznał, że krajowi grozi równie wielki kryzys co Grecji.

- Dług publiczny jest ogromny, a finanse publiczne są w najgorszym stanie spośród wszystkich państw rozwiniętych. Musimy się zreformować, by uniknąć załamania w greckim stylu - powiedział Kan. Dług publiczny Japonii wzrósł w 2009 roku aż do 200 proc. PKB, deficyt budżetowy do 8 proc. PKB, a wzrost gospodarczy wynosił zaledwie 3 proc. PKB.

Rynki spokojnie przyjęły słowa nowego szefa rządu, bo z powodu jednej rzeczy sytuacja Japonii jest o wiele lepsza niż Grecji. Aż 95 proc. długów zaciągniętych w minionych latach przez rząd w Tokio jest w posiadaniu rodzimych instytucji finansowych. Nie ma więc ryzyka gwałtownego pozbywania się wierzytelności, co prowadziłoby do chaosu w tamtejszej gospodarce, oraz do spekulacyjnej gry na osłabienia jena. To daje też czas rządowi Japonii na sumienne przygotowanie planu reform. - Prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku zacznie się bitwa z deficytem - przewiduje Chris Scicluna z Daiwa Capital Markets. I przypomina, że premier Naoto Kan obiecał zdusić deficyt budżetowy do zera do roku 2020.

Ekonomiści podkreślają, że wielkim problemem japońskiego rządu i gospodarki jest starzejące się społeczeństwo. W ciągu najbliższych lat na emerytury przejdzie kilka milionów Japończyków. W budżecie państwa nie ma pieniędzy na ich emerytury, dlatego konieczne będzie wypuszczenie obligacji - pieniądze z ich sprzedaży zostaną przeznaczone na wypłatę zobowiązań. Ale od stanu finansów państwa będzie zależało, ile pieniędzy uda się dzięki obligacjom pożyczyć i na jakich warunkach. Jeśli gospodarka Japonii będzie dawała oznaki poprawy, rodzime instytucje będą miały pieniądze na kupno obligacji. Jeśli nie - rząd będzie musiał szukać nabywców na zagranicznych rynkach. By ich skusić, będzie musiał zaoferować o wiele korzystniejsze oprocentowanie. A to oznacza konieczność zgromadzenia o wiele większych środków na wykup wierzytelności.

pc, bbc, ap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.