Kryzys nie zaszkodził obligacjom komercyjnym
Rynek obligacji komunalnych i korporacyjnych ma się całkiem nieźle.
Zamieszanie na rynku finansowym nie spowodowało wzrostu rentowności długu gmin i firm. Analitycy tłumaczą to specyfiką polskiego rynku papierów nieskarbowych. Nie jest on duży (na koniec kwietnia wartość emisji wynosiła według NBP 44 mld zł), a główną rolę odgrywają na nim inwestorzy krajowi. Tymczasem to kapitał zagraniczny w znacznej mierze powodował spadek wartości złotego i wzrost rentowności obligacji.
- Ten rynek nie jest aż tak aktywny, żeby wychwycić tygodniowe czy dwutygodniowe fluktuacje - mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK.
Dodaje, że w przypadku obligacji nieskarbowych ważniejszy jest rynek kredytowy. A na nim banki walczą o klienta, bo firmy nie chcą pożyczać.
- Te banki, które mają apetyt na większe ryzyko kredytowe, muszą konkurować o tych, którzy chcą się zadłużać. Dlatego marże obniżają się od początku roku. Lokalne warunki są dziś równie ważne, jeśli chodzi o koszt finansowania, jak sytuacja międzynarodowa - mówi Mateusz Szczurek.
Piotr Zagajewski z Raiffeisen Banku dodaje, że punktem odniesienia dla dochodowości obligacji komercyjnych nie jest rentowność papierów skarbowych, tylko wielkość stopy WIBOR. A ta spada. Niskie marże przy emisjach obligacji komercyjnych są spowodowane jeszcze jednym czynnikiem: rosnącym popytem ze strony inwestorów.
- Instytucje finansowe próbują wykorzystać moment, w którym emitenci płacą jeszcze dość atrakcyjne marże - mówi Piotr Zagajewski.
Dodaje, że skutek jest taki, że o ile jeszcze rok temu marże dla korporacyjnych obligacji 3,5-letnich wynosiły 500 - 700 pkt bazowych ponad WIBOR, o tyle dziś oscylują w granicach 250-400 pkt bazowych. Ta tendencja jest jeszcze bardziej wyraźna w przypadku obligacji komunalnych.
- Marże rzędu 250 - 300 pkt sprzed roku dziś już są nieosiągalne. Dziś mówimy o marżach około 100 - 150 pkt ponad WIBOR - mówi Piotr Zagajewski. To efekt tego, że obligacje komunalne są w praktyce zamiennikiem kredytu.
De facto są to kredyty udzielane w formie obligacji, bo to wygodne dla gmin. Nie muszą organizować wówczas przetargu w trybie ustawy o zamówieniach publicznych.
Segment obligacji komunalnych w ubiegłym roku rozwijał się bardzo szybko. Wartość tych emisji wzrosła o ponad 50 proc. Wiele wskazuje na to, że ta tendencja się utrzyma.
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu