Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Pakiet unijnej pomocy dla Aten uskrzydlił europejskie rynki

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Euro miało wczoraj swój najlepszy dzień od września ubiegłego roku. To efekt obietnicy złożonej w niedzielny wieczór przez ministrów finansów państw Eurolandu. Zapowiedzieli oni, że Grecja może liczyć w tym roku nawet na 30 mld euro korzystnie oprocentowanego kredytu ratunkowego.

Media nazwały pomysł europejską wersją bailoutu i wprowadzeniem w życie pomysłu Europejskiego Funduszu Walutowego.

Decyzja ministrów finansów strefy euro przynajmniej na jakiś czas powinna oczyścić atmosferę wokół Grecji. - Chcemy pokazać, że za naszymi zapewnieniami stoją realne pieniądze - komentował Jean-Claude Juncker, premier Luksemburga, który przewodniczył wideokonferencji z udziałem ministrów finansów 16 krajów. W jej trakcie ustalono, że jeśli zmagająca się z olbrzymim deficytem budżetowym Grecja zwróci się do UE o pomoc, może liczyć nawet na 30 mld euro do końca 2010 r. i kolejne zastrzyki finansowe (których wysokości na razie nie ustalono) w latach 2011 i 2012.

Na efekty deklaracji nie trzeba było długo czekać. Inwestorzy znów zaczęli stawiać na euro, co znacznie wzmocniło znajdującą się w ostatnich dniach w odwrocie wspólną unijną walutę. Wczoraj w ciągu dnia euro zyskało wobec dolara ok. 1,5 proc., osiągając najlepszy od połowy marca i najwyższy dzienny wzrost od dwóch miesięcy. Poważne wzrosty zanotowała też giełda w Atenach - głównie za sprawą dużego zainteresowania akcjami Narodowego Banku Grecji i czołowego gracza na greckim rynku finansowym Alpha Banku. Znacząco spadło też oprocentowanie greckich papierów dłużnych (dziesięcioletnich obligacji rządowych nawet o 0,5 proc.), co oznacza, że rynki znowu są gotowe pożyczać Atenom.

Główną przyczyną tego stanu rzeczy są wyjątkowo dobre warunki, na jakich Europa jest gotowa pomagać Grekom. Według Junckera odsetki od 30 mld euro kredytu będą wynosiły blisko 5 proc. Na międzynarodowych rynkach za taką sumę Ateny musiałyby dopłacić minimum 7 proc. - Taka decyzja to faktyczne powołanie Europejskiego Funduszu Walutowego, który formalnie jeszcze nie istnieje, ale de facto podjął właśnie swoją pierwszą decyzję - skomentował decyzję unijnych ministrów niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung".

- Dostęp do taniej gotówki daje greckiemu rządowi odrobinę spokoju w kolejnych gorących miesiącach, gdy rząd Papandreu czeka forsowanie w kraju niepopularnego pakietu oszczędnościowego i dalsze zabieganie o odbudowe zaufania rynków - mówi "DGP" Thomas Klau z Europejskiej Rady Stosunków Międzynarodowych. Pierwszy test będzie miał miejsce już dzisiaj, gdy państwowa agencja zajmująca się obsługą zadłużenia publicznego będzie próbowała uzyskać 1,2 do 1,9 mld euro ze sprzedaży krótkoterminowych obligacji rządowych. Jeszcze trudniej będzie w połowie maja, gdy planowana jest sprzedaż papierów na kolejne 12 mld. To od uzyskanych wówczas wyników zależy, czy Grecy sięgną po europejską pomoc (oraz 15 mld euro, które gotów jest pożyczyć im MFW), czy sami będą radzili sobie z łataniem budżetowej dziury. Do końca roku rząd Papandreu musi zmniejszyć deficyt z 12,7 do 8,7 proc. PKB i o kolejne pięć w 2012 r.

Również w tym tygodniu grecki parlament będzie głosował nad nowelizacją prawa podatkowego, które zatwierdzi planowane podwyżki obciążeń fiskalnych oraz zaostrzy kary dla unikających ich płacenia. W dalszej kolejności Greków czeka batalia o reformę systemu emerytalnego, otwarcie tzw. zamkniętych zawodów i liberalizację wyjątkowo drogiego i niekonkurencyjnego rynku transportowego. Zdaniem obserwatorów to dopiero sprawne przeprowadzenie tych reform strukturalnych pozwoli na dłuższą metę uzdrowić podstawy greckiej gospodarki.

@RY1@i02/2010/071/i02.2010.071.000.015a.001.jpg@RY2@

Fot. Reuters/Forum

Giełda we Frankfurcie nad Menem odnotowała wczoraj rosnące zainteresowanie euro

Rafał Woś

rafal.wos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.