Nielegalnej wódki coraz więcej
Przemyt
Podwyżki akcyzy w tym i w ubiegłym roku spowodowały, że przemyt alkoholu znów zaczął się opłacać. Po kontrabandę sięga dziś co ósmy Polak kupujący alkohol - wynika z badania CBOS.
Związek Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego szacuje, że między 2008 r. a 2010 r. sprzedaż tanich wódek i win owocowych zmniejszyła się o blisko 16 mln litrów w przeliczeniu na 100-proc. alkohol. Przynajmniej za 25 proc. tego spadku odpowiada rosnące zainteresowanie "odkażanką", czyli oczyszczonym alkoholem odkażonym.
- Główną przyczyną są coraz niższe ceny nielegalnego alkoholu. W 2008 r. za litr trzeba było zapłacić 30 - 35 zł. Dziś jest to poniżej 20 zł - tłumaczy Leszek Wiwała, prezes Związku Pracodawców Polskiego Przemysłu Spirytusowego.
W 2010 r. nielegalne wyroby spirytusowe stanowiły 15 proc. całego rynku, czyli około 17 mln litrów - to około 2 mld zł. W tym roku może być podobnie. - W ciągu trzech kwartałów wszczęliśmy 3770 postępowań, w trakcie których wykryliśmy 241 tys. litrów alkoholu - tłumaczy Jacek Kapica, wiceminister finansów.
Przyznaje jednak, że efekty działań kontrolnych prowadzonych przez Służbę Celną są coraz mniejsze. W 2008 r. w ramach 6148 spraw wykryła ona 497,8 tys. litrów nielegalnego alkoholu. W 2010 r. było to już 5487 postępowań i tylko 261,9 tys. litrów.
Kapica tłumaczy to efektem rozdrobnienia nielegalnej produkcji.
Nie należy oczekiwać, aby w kolejnych latach proceder zniknął. Zwłaszcza, że kryzys będzie skłaniać do oszczędności
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu