Wyjątkowa ustawa okołobudżetowa na 2012 rok
Po raz pierwszy treść proponowanych zmian w planie finansowym znamy wcześniej niż nowe założenia rządowego projektu dotyczącego budżetu państwa
Ustawa okołobudżetowa to pierwszy projekt, jaki w tej kadencji rząd wysłał do Sejmu. Faktycznie rozpoczyna politykę zaciskania pasa zapowiedzianą przez premiera w expose. I dlatego jak żadna do tej pory z tego typu ustaw od samego początku cieszyła się dużym zainteresowaniem mediów.
Większość zaproponowanych rozwiązań ma dać budżetowi wyższe wpływy lub pomóc utrzymać dyscyplinę wydatkową. Kwota jest niebagatelna. To blisko 3 mld złotych, które mają zapewnić, że będzie można zrealizować główną ustawę - budżetową. Zmiany dające największe skutki budżetowe związane są z podwyżką akcyzy, uzasadnianą regułami unijnymi. W sumie to ponad 2,5 mld złotych. Ale z punktu widzenia rządu istotne są także dwie mniejsze zmiany.
To one pokazują, jak rząd szykuje się na kryzys. Po pierwsze to zmiana, z której nie cieszą się sędziowie i prokuratorzy, czyli zamrożenie podwyżek. Miało to zakończyć zamrażanie płac w niemal całej sferze budżetowej. Niemal, gdyż od początku wyjątkiem mieli być nauczyciele, ale nieoczekiwanie w expose premier wymienił drugą grupę, której wzrosną pensje. To policjanci, podwyżka ma wejść życie od 1 lipca, zapewne nieprzypadkowo. Bo to tuż po zakończeniu Euro 2012. Rząd zapowiadając podwyżki na lipiec, chce zmotywować funkcjonariuszy, by nie odchodzili z policji przed mistrzostwami.
Jednak w sprawie sędziów i prokuratorów system podwyżek wprowadzony w 2009 roku ma być zawieszony. Rozwiązania dotyczące sądownictwa i prokuratury pokazują także, że Jacek Rostowski będzie starał się w kolejnych miesiącach trzymać rękę na publicznych finansach nie tylko w przenośni, ale też dosłownie.
Świadczy o tym próba zmiany przepisów, której celem jest oddanie w przyszłym roku kontroli nad wykonaniem budżetów sądów ministrowi finansów. Jak napisaliśmy w "DGP", ten pomysł spotkał się ze stanowczym sprzeciwem Krajowej Rady Sądownictwa, sędziów Trybunału Konstytucyjnego i resort prawdopodobnie się z niego wycofa
Sam jednak zamiar świadczy o tym, że resort finansów chce zaostrzyć kontrolę wydawania pieniędzy z budżetu w niespotykany dotychczas sposób. Może to też sprawiać wrażenie, że minister Rostowski wręcz nie dowierza sędziom i prokuratorom, że wprowadzone zamrożenie ich wynagrodzeń nie będzie omijane, np. za pomocą rozliczania delegacji służbowych czy w inny sposób.
Ale ten przepis świadczy też o czymś dużo poważniejszym, że minister finansów bierze pod uwagę wstrzymywanie wydatków budżetowych w ciągu roku, jeśli zaczną się poważne kłopoty gospodarcze. Takie przymiarki ministra Rostowskiego do budżetów sądów, gdzie po
trzebne są zmiany ustawowe, mogą też pokazać, jak będzie wyglądała taka kontrola w administracji rządowej.
Także inne zmiany zaproponowane w ustawie mieszczą się w takiej antykryzysowej logice. Likwidacja lokat jednodniowych to nie tylko usunięcie wyłomu w systemie umożliwiającym ucieczkę do podatku od zysków, ale to przede wszystkim blisko 400 mln złotych, które zasili budżet.
Z kolei umożliwienie finansowania szkoleń lekarzy z Funduszu Pracy to proste przerzucenie zadań budżetu na Fundusz Pracy, kontrolowany przez ministra finansów. Fundusz, który ma nadwyżkę, jak niewiele instytucji związanych z budżetem.
To przykłady pokazujące, jak minister finansów stara się przesuwać przykrótką kołdrę, tak by utrzymać zapowiadane w budżecie wskaźniki. Celem jest 35 mld złotych deficytu w budżecie państwa, po to, by deficyt całego sektora finansów publicznych nie przekroczył 3 proc PKB. Pierwszy cel został zrealizowany, bo wkrótce rząd na zaakceptować zmiany w budżecie i przesłać go do Sejmu.
I to pokazuje wyjątkowość ustawy okołobudżetowej. Po raz pierwszy mamy taką sytuacje, gdy znamy projekt tej ustawy zanim faktycznie poznamy rządową propozycje budżetu. Bo choć zgodnie z konstytucją projekt został złożony w końcówce września, to w nowej kadencji rząd musi złożyć go ponownie. A kryzys w strefie euro i jego wpływ na polską gospodarkę pokazują, że nie będzie to formalność, jak w poprzednich przypadkach. Projekt właśnie jest zmieniany.
Dlatego też propozycje zmian w ustawie okołobudżetowej tylko sygnalizują duże projekty, które rząd przyśle w ciągu kilku tygodni. Bo nowy podatek od kopalin ma dać sumę porównywalną z ustawą okołobudżetową, a podwyżka składki rentowej dwukrotnie większą. To znaczy, że te trzy ustawy oznaczają wzrost dochodów państwa lub zmniejszenie jego wydatków w sumie na ponad 10 mld złotych.
@RY1@i02/2011/232/i02.2011.232.18300020e.802.jpg@RY2@
Co zapewni budżetowi ustawa okołobudżetowa
Grzegorz Osiecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu