Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Firmy chomikują pracę

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W październiku pensje wzrosły o 5,1 proc. - wynika z najnowszych danych GUS

Płace rosną, zatrudnienie także. Niestety i jedno, i drugie coraz wolniej. Liczba nowych miejsc pracy jest ciągle mniejsza niż likwidowanych. W drugiej połowie roku wzrost zatrudnienia w przedsiębiorstwach może spaść nawet do zera - twierdzą ekonomiści.

W październiku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw, czyli firmach, w których pracuje powyżej 9 osób, wzrosło o 2,5 proc. w porównaniu z październikiem 2010 r. W porównaniu z wrześniem spadło o 0,1 pkt. proc. - podał GUS. Obecnie w sektorze przedsiębiorstw zatrudnionych jest nieco ponad 5,5 mln osób. Wynagrodzenie w dużych firmach zwiększyło się przez rok o 5,1 proc. Dane były zgodne z oczekiwaniami rynku.

- To, co pokazują wyniki za październik, to wyraźne hamowanie tempa wzrostu zarówno wynagrodzeń, jak i zatrudnienia. Firmy chomikują w tej chwili pracę, czyli starają się ochronić posiadanych pracowników - mówi Rafał Benecki, ekonomista ING BSK.

Na spadek wzrostu zatrudnienia wpływa wzrost obaw przedsiębiorstw dotyczący perspektyw popytu na ich wyroby, co jest związane z prognozą pogorszenia sytuacji w gospodarce globalnej i w strefie euro.

- Nie znamy jeszcze szczegółowych danych dotyczących struktury zatrudnienia. Sądzimy, że październik nie odbiegał pod tym względem od miesięcy wcześniejszych, tj. silniejszej skali spadku zatrudnienia w sektorze przemysłowym. Notował on od drugiej połowy 2010 r. najszybszą poprawę wyniku zatrudnienia, ale najszybciej będzie dotknięty efektem spowolnienia popytu zagranicznego - uważa Łukasz Tarnawa, główny ekonomista BOŚ.

I dodaje, że jego zdaniem dużo stabilniejsza sytuacja z zatrudnieniem była w budownictwie, gdzie do połowy 2012 r. popyt na pracę powinna stabilizować bardzo wysoka aktywność sektora przy realizacji inwestycji strukturalnych.

- Sądzę, że ze spowolnieniem wzrostu zatrudnienia w przedsiębiorstwach powinniśmy się oswoić. Choć pierwsza połowa przyszłego roku będzie jeszcze nie najgorsza, bo przedsiębiorstwom sprzyjać będzie słaby złoty i inwestycje infrastrukturalne, to uważam, że w drugiej połowie 2012 r. wzrost zatrudnienia będzie bliski zera - twierdzi Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao SA.

Jak podkreśla, oczywiście wszystko zależeć będzie od skali spowolnienia gospodarczego w Europie.

- Choć wzrost zatrudnienia będzie coraz słabszy, naszym zdaniem w grudniu wyniesie już tylko 2,3 proc. rok do roku, co da w całym roku średnią na poziomie 3,2 proc., to nadal powinniśmy mieć do czynienia z dosyć przyzwoitym poziomem wzrostu wynagrodzeń - ok. 5 - 5,5 proc. nominalnie. Średnioroczny wzrost płac powinien wynieść w sumie ok. 5,2 proc., czyli realnie ok. 1 proc., to oznaczałoby utrzymanie poziomu z 2010 r. - uważa Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP.

Jest zdania, że podobny wzrost uda się utrzymać w przyszłym roku i to pomimo malejącego tempa wzrostu zatrudnienia - jej zdaniem do 0,4 proc. średniorocznie w 2012 r.

@RY1@i02/2011/224/i02.2011.224.000000400.802.jpg@RY2@

Wzrost zatrudnienia i płac hamuje

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.