Inflacja 3 proc., rekordowe bezrobocie i konflikt z Merkel
Nowy szef Europejskiego Banku Centralnego podczas swojej kadencji nie może liczyć na spokój
Zapowiada się trudny początek ośmioletniej kadencji Maria Draghiego na czele Europejskiego Banku Centralnego. Włoch rozpoczął wczoraj urzędowanie we Frankfurcie od decyzji o zwiększeniu zakupu włoskich obligacji i powstrzymaniu w ten sposób paniki na rynku wywołanej decyzją premiera Grecji o rozpisaniu referendum w sprawie programu pomocowego Brukseli.
EBC nie podał, jak dużo bank zainwestował we włoskie obligacje. Wiadomo jednak, że do tej pory kupił aż za 175 mld euro bony skarbowe niepewnych państw: Grecji, Portugalii, Włoch i Hiszpanii. Jednak Niemcy są zdecydowanie przeciwne takiej strategii, bo obawiają się, że podważy ona wiarygodność banku centralnego. Przez ostatnie trzy lata zaufanie do EBC w Republice Federalnej drastycznie się zmniejszyło. Z tego samego powodu w lutym dymisję złożył prezes Bundesbanku Axel Weber. Teraz strategia Draghiego może doprowadzić do otwartego konfliktu z kanclerz Angelą Merkel.
W czwartek Draghi staje przed kolejnym dylematem. Rada EBC ma zdecydować, czy utrzymać stopy procentowe na obecnym poziomie (1,5 proc.). Za ich podwyższeniem przemawiają podane w poniedziałek przez Eurostat dane o rocznym wskaźniku inflacji. Wynosi on już 3 proc., zdecydowanie powyżej celu inflacyjnego zapisanego w statucie EBC (2 proc.). Jednak za obniżeniem stóp przemawia szybko pogarszająca się koniunktura w strefie euro. Liczba bezrobotnych we wrześniu wzrosła już do 16,2 mln osób, najwięcej od założenia Eurolandu przed 12 laty. Jednocześnie OECD radykalnie obniżyła prognozę wzrostu dla unii walutowej na 2012 r. z 2 proc. do zaledwie 0,3 proc.
Zbyt gwałtowna obniżka stóp może jednak doprowadzić do konfliktu między Draghim a Berlinem, dla którego niski poziom inflacji jest priorytetem. Jest to tym bardziej prawdopodobne, że niemiecka gospodarka rozwija się wciąż relatywnie dobrze i w mniejszym niż inni stopniu potrzebuje dodatkowej stymulacji w postaci niższych cen kredytów. Zdaniem analityków zarówno Deutsche Banku, jak i Citibanku Draghi poczeka jednak przynajmniej do grudnia z obniżeniem stóp procentowych.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu