Na myślenie o korekcie jest czas do listopada
To, czym nowy rząd musi zająć się natychmiast, to korekta założeń budżetu na przyszły rok. Najbardziej dyskusyjny jest zapisany w ustawie wzrost PKB, który według wiosennych ocen ma w 2012 roku wynieść 4 proc.
To scenariusz bardzo optymistyczny, jeśli nie nierealny. Ekonomiści i instytucje finansowe rewidują prognozy wzrostu z około 4 w okolice 3 proc. lub niżej. Wczoraj agencja ratingowa Fitch oszacowała, że w przyszłym roku polska gospodarka wzrośnie o 3,3 proc. To efekt spowolnienia za granicą. Wyższa od prognoz może być z kolei inflacja. Rząd szacuje, że w przyszłym roku wyniesie 2,8 proc., a zdaniem ekspertów wskaźnik wzrostu cen będzie powyżej 3 proc.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.