Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bruksela namawia do wydawania

29 czerwca 2018

Unia rozważa zmianę strategii uzdrowienia finansów publicznych. Aby oddalić groźbę recesji, Bruksela chce, by kraje, których finanse publiczne są zdrowe, przeznaczyły część wolnych środków budżetowych na pakiety stymulacji gospodarki.

Dziś na spotkaniu w Luksemburgu będą o tym rozmawiać ministrowie finansów Wspólnoty. W ubiegłym tygodniu sens programów stymulacyjnych podważyła kanclerz Angela Merkel.

Zmiana miałaby dotyczyć tych krajów, które w przyszłym roku zdołają obniżyć deficyt budżetowy poniżej 3 proc. PKB. Jak pisze "Wall Street Journal" chodzi przede wszystkim o Niemcy, Holandię, Finlandię, Szwecję i Luksemburg. Jednak także polskie Ministerstwo Finansów prognozuje, że w przyszłym roku uda się naszemu krajowi obniżyć dziurę w wydatkach państwa poniżej 3 proc. PKB.

Do tej pory Bruksela naciskała na możliwie szybką, całkowitą redukcję deficytu budżetowego. Tak zakłada tzw. sześciopak czy zestaw sześciu aktów prawnych, które w ubiegłym tygodniu przyjął Parlament Europejskim. Program zakłada, że kraje, które w średnim okresie nie zrównoważą finansów publicznych, mogą zostać ukarane przez Komisję Europejską.

Jednak coraz więcej ekonomistów uważa, że powodem narastających kłopotów strefy euro jest niezwykle wolny wzrost gospodarczy i brak polityki, która by go napędzała. To ogranicza przychody fiskalne i powoduje, że kraje strefy euro mają trudności z ograniczeniem deficytu budżetowego. Prezydent USA Barack Obama od wielu miesięcy naciska na przywódców Unii Europejskiej, aby uruchomili plan stymulacji gospodarki oraz dokapitalizowali na dużą skalę europejskie banki. Od wybuchu kryzysu w 2008 roku Waszyngton dwukrotnie uruchomił takie pakiety o łącznej wartości blisko 2 bilionów dolarów. To jednak doprowadziło do szybkiego wzrostu amerykańskiego długu i nie zapobiegło ponownej stagnacji amerykańskiej gospodarki.

- Plan, którzy rozważa Unia, znacząco się różni od tego, który prowadził Biały Dom. W Europie większe wydatki państwa miałyby uruchomić tylko wybrane kraje, którym nie grozi niekontrolowany wzrost długu - mówi Jane Foley z działu analitycznego holenderskiego Rabobank.

J.Bie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.