Problemy Białorusi: inflacja i dług
Przyspiesza hiperinflacja na Białorusi. Od początku roku ceny wzrosły o 70 proc. Mińsk poza kryzysem pieniężnym pogrąża się też w kryzysie zadłużenia.
W ciągu 20 dni września ceny niektórych towarów skoczyły o 1/3. Papierosy, wódka, cukier, jajka podrożały o ponad 20 proc. w ciągu zaledwie trzech tygodni. Aby nieco zamaskować prawdziwą sytuację, Narodowy Komitet Statystyczny (Biełstat) przestał podawać roczną wartość inflacji, zastępując ją miesięczną. Zgodnie z wczorajszym komunikatem inflacja między 1 a 20 września wyniosła 10,5 proc. To więcej niż wzrosły ceny w całym 2010 r.
Na galopującą inflację złożyło się kilka czynników. Po pierwsze, przed wyborami 19 grudnia władze dodrukowały pieniądze, by spełnić kampanijną obietnicę o podniesieniu średniej pensji do 500 dol. Po drugie, ludzie, spodziewając się powyborczej dewaluacji rubla białoruskiego, rzucili się na produkty z importu. Rządowi nie udało się tej paniki powstrzymać, więc dewaluacja była wyższa od oczekiwanej. Na początku roku za dolara płacono 3 tys. rubli, dziś jego czarnorynkowa cena przekracza 7,6 tys.
Średnia pensja spadła poniżej równowartości 190 dol. Spośród państw byłego ZSRR mniej zarabiają jedynie mieszkańcy Tadżykistanu. W kantorach brakuje twardej waluty i złota, więc ludzie nie mogą się ratować przed dalszym spadkiem wartości rubla. Władze w ramach rekompensaty zaoferowały najuboższym po 500 tys. rubli jednorazowego zasiłku. Jednocześnie jednak spadają budżetowe dotacje do czynszów i transportu publicznego.
Na wsparcie publiczne nie mogą liczyć mieszkańcy wsi. - Będziemy pracować, aż nam krew z nosa pójdzie, ale za mniejsze pieniądze. Skoro rynkowo, to rynkowo - mówił niedawno prezydent Aleksander Łukaszenka podczas narady z ministrami. Od tej pory rolnicy będą musieli liczyć raczej na bankowe kredyty po stawkach rynkowych niż wsparcie państwa.
Wraz ze spadkiem wartości rubla rośnie poziom zadłużenia Białorusi. Władze liczą też na kolejne kredyty i szykują prywatyzację najcenniejszych aktywów. Na pierwszy ogień mają pójść pozostałe w rękach państwa udziały w operatorach sieci gazowej Biełtranshaz i komórkowej MTS Biełaruś. Mińsk pogrąża się w spirali zadłużenia. Na potwierdzenie tej tezy wczoraj agencja ratingowa Standard & Poor''s obniżyła białoruski rating z B do B-. W Europie niższą wycenę ma tylko wiarygodność Grecji. Irlandia i Portugalia, które musiały skorzystać z unijnego bailoutu, są wyceniane znacznie wyżej: odpowiednio na poziomie BBB+ i BBB-.
@RY1@i02/2011/187/i02.2011.187.000.009d.001.jpg@RY2@
Inflacja na Białorusi
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu